sobota, 22 marca 2014

Rozdział 44

                                                                     Muzyka              
                                                             *Tydzień później*
- Harry, tylko ostrożnie-Trzymałam Harry'ego pod ramię, kiedy wchodziliśmy do mieszkania.
- Spokojnie, nie jestem ze szkła- zaśmiał się, na co ja przewróciłam oczami.
- Lekarz mówił, że masz się oszczędzać- upomniałam go i usadowiłam na kanapie.
- Czuję się świetnie- uśmiechnął się- A gdzie reszta?- zapytał
- No wiesz, wasze "wakacje"- zrobiłam cudzysłów w powietrzu- skończyły się wczoraj.- wyjaśniłam
- Tylko, że moje wakacje- powtórzył- będą trwały przez następny tydzień- przeciągnął się- Muszę się oszczędzać- wyszczerzył się w uśmiechu. Pokiwałam głową i uśmiechnęłam się, a następnie usiadłam obok niego- A gdzie są twoi rodzice?- zapytał i objął mnie ramieniem
- Wyjechali. Stwierdzili, że dadzą nam trochę prywatności
- Prywatności?- odwróciłam się w jego stronę i ujrzałam rozpromienioną twarz chłopaka.
- Harry, ja wiem co masz na myśli- oderwałam się od chłopaka i przyglądałam się mu.
- Naprawdę?- pociągnął mnie za rękę tak, że wylądowałam na jego kolanach. Próbowałam się wyrwać, ale jego silne ramiona oplotły się wokół mojej tali.
- Przestań- krzyknęłam przez śmiech, kiedy chłopak zaczął mnie łaskotać.
- Uwielbiam ten dźwięk- zaśmiał się razem ze mną i w końcu złączył nasze usta w czułym pocałunku. Jego dłonie przeniosły się pod moją bluzkę i delikatnie gładziły moje plecy.- Pragnę cię- wyszeptał, kiedy przerwaliśmy pocałunek. Usłyszeliśmy pukanie do drzwi.
- Musisz się oszczędzać-uśmiechnęłam się, mrugnęłam do niego i zeszłam z jego kolan. Brunet zrobił kwaśna minę, a ja podeszłam do drzwi. Otworzyłam je.
- To znowu pani- facet z Modestu. Nie, koniec tego.
- To znowu pan- powiedziałam chłodno.
- Myślałem, że nasza współpraca się skończyła- odparł
- Owszem- pokiwałam twierdząco głową.
- To co pani tu robi?- spytał oburzony
- Mieszkam z moim chłopakiem, Harrym Stylesem, bardzo się kochamy i nie potrzebujemy pieprzonej zgody jakiegoś Modestu. A teraz pan wybaczy, idę przespać się z moim mężczyzną- uśmiechnęłam się sztucznie i zamknęłam mu drzwi przed nosem, zanim zdążył coś powiedzieć. Westchnęłam. Jego mina była bez cenna. Bardzo mu dobrze, co za gnojek. Wróciłam do salonu , ale nie było w nim Harry'ego.- Harry!- krzyknęłam ale nie otrzymałam odpowiedzi. Zmarszczyłam brwi, kiedy usłyszałam dźwięk puszczanej wody, na piętrze. Szybko wbiegłam po schodach, i weszłam do łazienki.Szeroko otworzyłam oczy, na widok, który tam zastałam. Na podłodze, porozrzucane były płatki czerwonej róży, na półeczkach stały, zapalone świeczki zapachowe, które pachniały jaśminem. W wannie było już pełno piany. Harry mnie ciągle zaskakuję.
- Ależ ty masz niewyparzony język- usłyszałam jego głos za sobą i ciepłe dłonie na biodrach.
- Ktoś musiał, im to wygarnąć- uśmiechnęłam się dumna z tego co mu powiedziałam.
- Tak, ale najbardziej spodobała mi się ta kwestia " idę przespać się z moim mężczyzną"- zaśmiał się i zaczął całować mnie po szyi, a jego ręce gładziły ramiona.
- Harry- westchnęłam
- Kocham twój akcent- powiedział i odwrócił mnie w jego stronę- Kocham twoje usta- złączył nasze wargi- Twoje oczy- mówił i przejechał palcem po mojej skroni- Kocham cię- spojrzał prosto w moje oczy. Zieleń jego tęczówek przeniknęła moje niebieskie. Wtuliłam się w jego tors i zaczęłam zachłannie całować
- Kocham cię- wypowiedziałam te dwa słowa i znów złączyłam nasze usta. To prawda, kocham go. Każdą wadę i zaletę. Nie obchodzą mnie jego pieniądze czy sława, bo tak naprawdę nikt nie wie, jaki jest naprawdę. Chłopak odwzajemnił pocałunek i zdjął swoją koszulkę, a następnie zrobił to samo z moją. Brunet przycisnął mnie do ściany, całując. Wplotłam palce w jego loki, a chłopak zaczął odpinać moje spodnie, które szybko znalazły się na podłodze. -Cholera jasna- Harry popatrzył na mnie z płomieniem w oczach - Jesteś taka seksowna-pocałował mnie w usta, złapał za rękę i poprowadził do wanny.- Wystarczająco romantycznie?- wskazał na wannę. Pokręciłam głową z dezaprobatą wepchnęłam chłopaka do wody, lecz Harry w ostatniej chwili pociągnął mnie za sobą. Razem wpadliśmy do kusząco ciepłej wody i zaczęliśmy się śmiać.- Nigdy tak długo nie schodziły mi gry wstępne- zaczesał mi mokre włosy za ucho.
- Możemy przejść do następnej rundy- wpiłam się w jego usta, a on zwinnie znalazł się nade mną. Delikatnie odpiął mój stanik.
- Wróciliśmy- usłyszeliśmy głos Niall'a z dołu. Szybko wyszłam z wanny,chwyciła ręcznik i owinęłam się nim.
- To są chyba jakieś jaja- Harry zrobił to samo co ja, i spojrzał na mnie. Wzruszyłam ramionami i zaczęłam wycierać rozlaną wodę na kafelkach
-Pozbieraj te płatki róż- zwróciłam się do niego.
- Nie odpuszczę ci tego- mrugnął do mnie z cwaniackim uśmieszkiem.

Autor: Styles xx

Hahaha i co sądzicie o tym rozdziale? Jakie niecne myśli miałyście? 15 kom= 45 rozdział <3

23 komentarze:

  1. Znakomity :)) czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy kolejny?

    OdpowiedzUsuń
  3. Suppppppppppper ;**

    OdpowiedzUsuń
  4. pisz pisz pisz

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedy następny???

    OdpowiedzUsuń
  6. np piszcie plisss

    OdpowiedzUsuń
  7. kiedy następny

    OdpowiedzUsuń
  8. kiedy następny to już 20 komentasz

    OdpowiedzUsuń
  9. prosze piszcieeeee

    OdpowiedzUsuń
  10. kiedy następny

    OdpowiedzUsuń