Muzyka
*Tydzień później*
- Harry, tylko ostrożnie-Trzymałam Harry'ego pod ramię, kiedy wchodziliśmy do mieszkania.
- Spokojnie, nie jestem ze szkła- zaśmiał się, na co ja przewróciłam oczami.
- Lekarz mówił, że masz się oszczędzać- upomniałam go i usadowiłam na kanapie.
- Czuję się świetnie- uśmiechnął się- A gdzie reszta?- zapytał
- No wiesz, wasze "wakacje"- zrobiłam cudzysłów w powietrzu- skończyły się wczoraj.- wyjaśniłam
- Tylko, że moje wakacje- powtórzył- będą trwały przez następny tydzień- przeciągnął się- Muszę się oszczędzać- wyszczerzył się w uśmiechu. Pokiwałam głową i uśmiechnęłam się, a następnie usiadłam obok niego- A gdzie są twoi rodzice?- zapytał i objął mnie ramieniem
- Wyjechali. Stwierdzili, że dadzą nam trochę prywatności
- Prywatności?- odwróciłam się w jego stronę i ujrzałam rozpromienioną twarz chłopaka.
- Harry, ja wiem co masz na myśli- oderwałam się od chłopaka i przyglądałam się mu.
- Naprawdę?- pociągnął mnie za rękę tak, że wylądowałam na jego kolanach. Próbowałam się wyrwać, ale jego silne ramiona oplotły się wokół mojej tali.
- Przestań- krzyknęłam przez śmiech, kiedy chłopak zaczął mnie łaskotać.
- Uwielbiam ten dźwięk- zaśmiał się razem ze mną i w końcu złączył nasze usta w czułym pocałunku. Jego dłonie przeniosły się pod moją bluzkę i delikatnie gładziły moje plecy.- Pragnę cię- wyszeptał, kiedy przerwaliśmy pocałunek. Usłyszeliśmy pukanie do drzwi.
- Musisz się oszczędzać-uśmiechnęłam się, mrugnęłam do niego i zeszłam z jego kolan. Brunet zrobił kwaśna minę, a ja podeszłam do drzwi. Otworzyłam je.
- To znowu pani- facet z Modestu. Nie, koniec tego.
- To znowu pan- powiedziałam chłodno.
- Myślałem, że nasza współpraca się skończyła- odparł
- Owszem- pokiwałam twierdząco głową.
- To co pani tu robi?- spytał oburzony
- Mieszkam z moim chłopakiem, Harrym Stylesem, bardzo się kochamy i nie potrzebujemy pieprzonej zgody jakiegoś Modestu. A teraz pan wybaczy, idę przespać się z moim mężczyzną- uśmiechnęłam się sztucznie i zamknęłam mu drzwi przed nosem, zanim zdążył coś powiedzieć. Westchnęłam. Jego mina była bez cenna. Bardzo mu dobrze, co za gnojek. Wróciłam do salonu , ale nie było w nim Harry'ego.- Harry!- krzyknęłam ale nie otrzymałam odpowiedzi. Zmarszczyłam brwi, kiedy usłyszałam dźwięk puszczanej wody, na piętrze. Szybko wbiegłam po schodach, i weszłam do łazienki.Szeroko otworzyłam oczy, na widok, który tam zastałam. Na podłodze, porozrzucane były płatki czerwonej róży, na półeczkach stały, zapalone świeczki zapachowe, które pachniały jaśminem. W wannie było już pełno piany. Harry mnie ciągle zaskakuję.
- Ależ ty masz niewyparzony język- usłyszałam jego głos za sobą i ciepłe dłonie na biodrach.
- Ktoś musiał, im to wygarnąć- uśmiechnęłam się dumna z tego co mu powiedziałam.
- Tak, ale najbardziej spodobała mi się ta kwestia " idę przespać się z moim mężczyzną"- zaśmiał się i zaczął całować mnie po szyi, a jego ręce gładziły ramiona.
- Harry- westchnęłam
- Kocham twój akcent- powiedział i odwrócił mnie w jego stronę- Kocham twoje usta- złączył nasze wargi- Twoje oczy- mówił i przejechał palcem po mojej skroni- Kocham cię- spojrzał prosto w moje oczy. Zieleń jego tęczówek przeniknęła moje niebieskie. Wtuliłam się w jego tors i zaczęłam zachłannie całować
- Kocham cię- wypowiedziałam te dwa słowa i znów złączyłam nasze usta. To prawda, kocham go. Każdą wadę i zaletę. Nie obchodzą mnie jego pieniądze czy sława, bo tak naprawdę nikt nie wie, jaki jest naprawdę. Chłopak odwzajemnił pocałunek i zdjął swoją koszulkę, a następnie zrobił to samo z moją. Brunet przycisnął mnie do ściany, całując. Wplotłam palce w jego loki, a chłopak zaczął odpinać moje spodnie, które szybko znalazły się na podłodze. -Cholera jasna- Harry popatrzył na mnie z płomieniem w oczach - Jesteś taka seksowna-pocałował mnie w usta, złapał za rękę i poprowadził do wanny.- Wystarczająco romantycznie?- wskazał na wannę. Pokręciłam głową z dezaprobatą wepchnęłam chłopaka do wody, lecz Harry w ostatniej chwili pociągnął mnie za sobą. Razem wpadliśmy do kusząco ciepłej wody i zaczęliśmy się śmiać.- Nigdy tak długo nie schodziły mi gry wstępne- zaczesał mi mokre włosy za ucho.
- Możemy przejść do następnej rundy- wpiłam się w jego usta, a on zwinnie znalazł się nade mną. Delikatnie odpiął mój stanik.
- Wróciliśmy- usłyszeliśmy głos Niall'a z dołu. Szybko wyszłam z wanny,chwyciła ręcznik i owinęłam się nim.
- To są chyba jakieś jaja- Harry zrobił to samo co ja, i spojrzał na mnie. Wzruszyłam ramionami i zaczęłam wycierać rozlaną wodę na kafelkach
-Pozbieraj te płatki róż- zwróciłam się do niego.
- Nie odpuszczę ci tego- mrugnął do mnie z cwaniackim uśmieszkiem.
Autor: Styles xx
Hahaha i co sądzicie o tym rozdziale? Jakie niecne myśli miałyście? 15 kom= 45 rozdział <3
Świetne *.*
OdpowiedzUsuńsuper:*
OdpowiedzUsuńświetne :)
OdpowiedzUsuńZnakomity :)) czekam na next :*
OdpowiedzUsuńNext
OdpowiedzUsuńKiedy kolejny?
OdpowiedzUsuńZajefajny
OdpowiedzUsuńSuppppppppppper ;**
OdpowiedzUsuńZajebi*ty
OdpowiedzUsuńpisz pisz pisz
OdpowiedzUsuńsuper :)
OdpowiedzUsuńno ba że tak
Usuńok :)
OdpowiedzUsuńŚWIETNY!!!:)
OdpowiedzUsuńnext
OdpowiedzUsuńkiedy następny???
OdpowiedzUsuńpiszcie szybko
OdpowiedzUsuńnp piszcie plisss
OdpowiedzUsuńkiedy następny
OdpowiedzUsuńczekam na next
OdpowiedzUsuńkiedy następny to już 20 komentasz
OdpowiedzUsuńprosze piszcieeeee
OdpowiedzUsuńkiedy następny
OdpowiedzUsuń