sobota, 11 stycznia 2014

Rozdział 20

- I pamiętaj, dzwoń do nas codziennie- powtarzała mama, przytulając mnie
- Tak mamo, pamiętam- zaśmiałam się
- Byłaś tu tak krótko- w jej oczach pojawiły się łzy
- Kochanie, cieszmy się jej szczęściem- wtrącił się tata z lekkim uśmiechem. Wiem, że mu też było trudno znów się ze mną rozstać, ale próbował zachować zimną krew.- Do zobaczenie skarbie- pocałował mnie w czoło
- Pa- Wyszłam na ganek mieszkania- Kocham was- uśmiechnęłam się
- My ciebie też, pa, pa córeczko- pomachali mi na pożegnanie. Zanim ruszyłam na lotnisko poszłam pożegnać się z Darią. To było jeszcze trudniejsze pożegnanie niż z rodzicami, ale w końcu musiałam odejść.

                                                                        ***
- Tęskniłam, dziewczyno za tobą- jestem już w Londynie. Do pierwszej osoby jaką chciałam zobaczyć była Samanta, z tego względu, że od dawna, nie widziałyśmy się ani nie rozmawiałyśmy. W tym momencie siedzimy w jej małym pokoju w akademiku.
- Ja za tobą też- zaśmiałam się
- Nawet, nie powiedziałaś mi że wróciłaś do Polski!- krzyknęła- Ale masz szczęście, że szybko wróciłaś- zaśmiała się
- Musiałam- odpowiedziałam- Miałam wiele powodów- spuściłam wzrok na moje kolana
-Taa, ale wszystko dobrze się skończyło- klasnęła w dłonie- A najważniejsze, że znów przyjęli cię na studia
- Mhm, też się z tego cieszę- posłałam jej miły uśmiech
- A gdzie masz zamiar mieszkać?- zapytała- Gdybym nie miała współlokatorki, mogłabyś mieszkać ze mną- dodała
- Nie martw się, coś wymyślę
- A masz już jakiś zamiar?
- Chciałabym mieszkać u Willa, ale nie jestem pewna, już tyle zrobił dla mnie- potarłam kark
- Pewnie i tak nie miał by nic przeciwko- mrugnęła do mnie dziewczyna z przebiegłym uśmiechem na twarzy- Idź do niego- poklepała mnie po udzie
- Okey- uśmiechnęłam się

                                                                        ***
Stałam właśnie pod drzwiami Willa. Nie zastanawiając się ani chwili, zapukałam do drzwi. Po chwili pojawił się w nich chłopak.
-Will!- krzyknęłam z uśmiechem i rzuciłam się mu na szyję, wpychając go do mieszkania, a moje walizki zostały na korytarzu.
- Wow, Wik spokojnie- zaśmiał się i odwzajemnił uścisk- Pospieszyłaś się- oderwałam się od niego, lecz na tyle, że nadal byliśmy blisko
- Dziękuję ci. Nie wiem co bym bez ciebie zrobiła- przytuliłam się do jego torsu, na co on pogładził moje włosy
- Taa, to drobiazg

                                                                        ***
Harry's POV:

- Harry, skup się!- krzyknął fotograf. Właśnie mieliśmy sesję. Moje myśli cały czas były przy Wiktorii- Harry, słyszałeś?- zapytał
-Tak, przepraszam- odpowiedziałem, przeczesując swoje włosy. Ta sesja trwała w nieskończoność, ale na szczęście już się skończyła. Wychodzimy teraz ze studia.
- Chłopie, zadzwoń do niej- poczułem na ramieniu, rękę Liama
- I tak nie, odbierze- prychnąłem
- Warto spróbować- zaśmiał się Louis i klepnął mnie w plecy
- Dobra, przestańcie- odezwał się Niall- I tak, będzie się nad sobą użalał, więc nie ma sensu, go do tego namawiać- uśmiechnął się szyderczo w moją stronę
- Masz coś jeszcze do powiedzenia blondynku?- zwróciłem się do niego
- Ja, tylko mówię co myślę- bronił się
- Zachowaj to dla siebie- warknąłem na niego i ruszyłem w stronę parku.

                                                                       ***
Wiktoria POV:

- Chcesz watę?- zapytał mnie Will. Po dość krótkiej rozmowie, o tym czy mogę u niego zamieszkać, chłopak się zgodził i razem wyszliśmy do pobliskiego parku.
- Tak- zaśmiałam się. Brunet odszedł ode mnie i podbiegł do stoiska z watą przy, której była dość długa kolejka. Ustał na końcu i spojrzał w moją stronę z uniesionymi brwiami. Uśmiechnęłam się i odwróciłam. Przypadkowo wpadłam na chłopaka.- Przepraszam- odezwałam się pierwsza. Miał na sobie czapkę i kaptur, a do tego ciemne okulary. Nie wiem czemu ale do złudzenia, kogoś mi przypomina.
- To ja przepraszam- odezwał się i spojrzał na mnie. Zaraz ten głos... rysy  twarzy... O Boże tylko nie on...- Wiktoria?- spytał
- Harry...- język utkwił mi w gardle
- Co ty tutaj robisz? Myślałem, że jesteś w Polsce- powiedział zszokowany
- Byłam, ale wróciłam i...
- Twoja wata- nagle przy moim boku pojawił się Will. Tak, ta sytuacja nie należała do przyjemnych
- Dzięki- odpowiedziałam z lekkim uśmiechem, i wzięłam watę od chłopaka
- Aha, to teraz jesteście parą?- zapytał zły brunet
- Nie, Harry- odpowiedziałam
- Myślałem, że kiedy wyznałem Ci, co do Ciebie czuję...- zdjął okulary i popatrzył mi prosto w oczy-... przynajmniej powiesz mi, czy to coś dla ciebie znaczy- syknął- Mam nadzieję, że twoja siostra ma się dobrze- założył okulary i szybkim krokiem odszedł. Skąd on do jasnej cholery wie o mojej siostrze?!


Autor: Styles xx

15 komentarzy i dodajemy kolejny rozdział :*

19 komentarzy:

  1. świetny rozdział kiedy będzie następny mam nadzieję że niedługo

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy następny

    OdpowiedzUsuń
  3. Następny rozdział pojawi się jutro :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze raz napisze że super :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny kiedy next??

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie wam idzie mam nadzieję że wiktoria dowie się prawdy ale nie będzie zła na willa

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy następny ?
    Jest już 15 kom :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzisiaj miał być następny rozdział czego nie ma? :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Już 18 kom a nadal nie ma :'(

    OdpowiedzUsuń
  11. Haloo gdzie następny ?

    OdpowiedzUsuń