sobota, 18 stycznia 2014

Rozdział 23



Harry odpinał moje guziki od koszuli, ukazując po woli mój czarny stanik. Mój oddech robił się coraz szybszy. „Nie mogę do tego dopuścić”. „Musze to przerwać”. Odepchnęłam ręce Harry’ego, spojrzał na mnie pytającym wzrokiem.
- Coś nie tak?
- Przepraszam, ale ja nie mogę to za wcześnie… przepraszam- mówiłam, Harry chwycił swoimi dwoma palcami za mój podbródek, tak abym spojrzała mu w oczy.
- Spokojnie, rozumiem…- powiedział patrząc na mnie z troską w oczach.
Chłopak zszedł ze mnie, kładąc się obok. Natomiast ja zapinałam guziki moimi trzęsącymi się rękami. Po zapięciu ostatniego, ułożyłam  głowę na tors chłopaka, który objął mnie swoim ramieniem. Drugą ręką zaczął gładzić moje włosy. Dłuższą chwilę leżeliśmy w ciszy, przerwał ją Harry.
- Zostaniesz na noc?- zapytał nadal przeczesując moje włosy.
- Wiesz zostałabym, ale nie mam ze sobą nic na przebranie...- powiedziałam.
- To nie szkodzi, pożyczę ci jakąś moją koszulkę. Co ty na to?- mówił z nadzieją w głosie.
- No dobra, niech ci będzie, zostanę- zgodziłam się, pomyślałam, że jestem mu to winna.
Harry ucałował mój policzek, myślę, że w geście "dziękuje". Chłopak sięgnął po pilot od telewizora, włączył wiszący na wprost łóżka sprzęt.
- To co chcesz oglądać?- zapytał wchodząc w wyszukiwarkę filmów.
- Może "Pamiętnik", to mój ulubiony film- powiedziałam bez namysłu.
- Okej, też uwielbiam ten film, widzę że mamy takie same gusta filmowe- mówił z usmiechem na twarzy wyszukując film.
- Ale chce cię uprzedzić, że zobaczysz jak płaczę...- na co się zaśmiał- no nie śmiej się...- lekko uderzyłam go w ramie- a właśnie masz chusteczki- zapytałam.
- Spokojnie coś się znajdzie...- zaśmiał się znowu.
Zaczęliśmy oglądać film wtuleni w siebie. Na pewno się popłaczę.
                                                                      ***
Właśnie skończyliśmy oglądać film. Wyglądam okropnie, mam cały rozmazany makijaż, czerwone oczy.
- To co dasz mi tą swoją koszulkę, pójdę się wykąpać- zapytałam.
- Jasne- chłopak wstał, podszedł do szafy i wyjął z niej czarny T-shirt- proszę, skarbie- powiedział podając mi koszulkę, a moje nogi ugięły się pod słowem "skarbie" to niby nic wielkiego, ale w jego ustach brzmi to tak pięknie.
Wyszłam z pokoju kierując się do łazienki, znajdującej się na końcu korytarza. Miałam nadzieje, że nikogo nie spotkam w takim stanie.
Weszłam do łazienki, ściągnęłam ubranie, odkręciłam kurek z ciepłą wodą, weszłam pod prysznic. Woda od razu rozluźniła moje mięśnie. Stałam duższą chwilę pod spływającą wodę, po czym chwyciłam za żel pod prysznic i umyłam moje ciało, później umyłam też włosy. Gdy miałam wychodzić usłyszałam otwierające się drzwi. Wychyliłam twarz spod zasłony prysznicowej by po chwili ujrzeć w łazience Harry'ego.
- Co ty tutaj robisz?- zapytałam poddenerwowana, w końcu pomiędzy moim nagim ciałem a nim była tylko cienka prysznicowa kotara.
- Długo cie nie było, zacząłem się martwic...
- Jak widzisz żyję, więc możesz sobie już iść
Harry nie zwrócił uwagi na moje słowa, złapał w dłonie ręcznik i rozłożył go przede mną.
- No wychodzisz czy nie?- zapytał trzymając ręcznik.
- Okej, okej, ale zamknij oczy
- No dobra- chłopak zamknął oczy, a ja zwinnie wyszłam z pod prysznica i zawinęłam się w ręcznik.
Harry otworzył oczy, nim się obejrzałam zobaczyłam, że jego bokserki leżą na ziemi.
- Co?!- zapytał.
- Nie nic, ale mogłeś poczekać aż wyjdę...- powiedziałam tak, bo kazał mi rozum, ale serce chciało wejść po prysznic znowu...
Chłopak zasłonił zasłonę, ja założyłam jego koszulkę. Wysuszyłam włosy i nim się obejrzałam loczek stał obok mnie.
Wyszliśmy z łazienki trzymając się za ręce, weszliśmy z powrotem do jego pokoju. W pomieszczeniu panował półmrok, który dawała mała lampka nocna. Wkuliłam sie pod kołdrę, zaraz po mnie położył się Harry. Zgasił lampkę, po czym mocno się we mnie wtulił.
- Dobranoc skarbie- powiedział i musnął moje wargi.
- Dobranoc...

Autor: Payne :)
Mam nadzieje, że się Wam podoba, bo mi nie za bardzo.
15 komentarzy i dodamy nowy rozdział jutro *.*
Jeśli macie do jakieś pytania piszcie :
* http://ask.fm/Onepersonandsomanychanges
* oppositesattract223104@gmail.com




16 komentarzy: