- I pamiętaj, dzwoń do nas codziennie- powtarzała mama, przytulając mnie
- Tak mamo, pamiętam- zaśmiałam się
- Byłaś tu tak krótko- w jej oczach pojawiły się łzy
- Kochanie, cieszmy się jej szczęściem- wtrącił się tata z lekkim uśmiechem. Wiem, że mu też było trudno znów się ze mną rozstać, ale próbował zachować zimną krew.- Do zobaczenie skarbie- pocałował mnie w czoło
- Pa- Wyszłam na ganek mieszkania- Kocham was- uśmiechnęłam się
- My ciebie też, pa, pa córeczko- pomachali mi na pożegnanie. Zanim ruszyłam na lotnisko poszłam pożegnać się z Darią. To było jeszcze trudniejsze pożegnanie niż z rodzicami, ale w końcu musiałam odejść.
***
- Tęskniłam, dziewczyno za tobą- jestem już w Londynie. Do pierwszej osoby jaką chciałam zobaczyć była Samanta, z tego względu, że od dawna, nie widziałyśmy się ani nie rozmawiałyśmy. W tym momencie siedzimy w jej małym pokoju w akademiku.
- Ja za tobą też- zaśmiałam się
- Nawet, nie powiedziałaś mi że wróciłaś do Polski!- krzyknęła- Ale masz szczęście, że szybko wróciłaś- zaśmiała się
- Musiałam- odpowiedziałam- Miałam wiele powodów- spuściłam wzrok na moje kolana
-Taa, ale wszystko dobrze się skończyło- klasnęła w dłonie- A najważniejsze, że znów przyjęli cię na studia
- Mhm, też się z tego cieszę- posłałam jej miły uśmiech
- A gdzie masz zamiar mieszkać?- zapytała- Gdybym nie miała współlokatorki, mogłabyś mieszkać ze mną- dodała
- Nie martw się, coś wymyślę
- A masz już jakiś zamiar?
- Chciałabym mieszkać u Willa, ale nie jestem pewna, już tyle zrobił dla mnie- potarłam kark
- Pewnie i tak nie miał by nic przeciwko- mrugnęła do mnie dziewczyna z przebiegłym uśmiechem na twarzy- Idź do niego- poklepała mnie po udzie
- Okey- uśmiechnęłam się
***
Stałam właśnie pod drzwiami Willa. Nie zastanawiając się ani chwili, zapukałam do drzwi. Po chwili pojawił się w nich chłopak.
-Will!- krzyknęłam z uśmiechem i rzuciłam się mu na szyję, wpychając go do mieszkania, a moje walizki zostały na korytarzu.
- Wow, Wik spokojnie- zaśmiał się i odwzajemnił uścisk- Pospieszyłaś się- oderwałam się od niego, lecz na tyle, że nadal byliśmy blisko
- Dziękuję ci. Nie wiem co bym bez ciebie zrobiła- przytuliłam się do jego torsu, na co on pogładził moje włosy
- Taa, to drobiazg
***
Harry's POV:
- Harry, skup się!- krzyknął fotograf. Właśnie mieliśmy sesję. Moje myśli cały czas były przy Wiktorii- Harry, słyszałeś?- zapytał
-Tak, przepraszam- odpowiedziałem, przeczesując swoje włosy. Ta sesja trwała w nieskończoność, ale na szczęście już się skończyła. Wychodzimy teraz ze studia.
- Chłopie, zadzwoń do niej- poczułem na ramieniu, rękę Liama
- I tak nie, odbierze- prychnąłem
- Warto spróbować- zaśmiał się Louis i klepnął mnie w plecy
- Dobra, przestańcie- odezwał się Niall- I tak, będzie się nad sobą użalał, więc nie ma sensu, go do tego namawiać- uśmiechnął się szyderczo w moją stronę
- Masz coś jeszcze do powiedzenia blondynku?- zwróciłem się do niego
- Ja, tylko mówię co myślę- bronił się
- Zachowaj to dla siebie- warknąłem na niego i ruszyłem w stronę parku.
***
Wiktoria POV:
- Chcesz watę?- zapytał mnie Will. Po dość krótkiej rozmowie, o tym czy mogę u niego zamieszkać, chłopak się zgodził i razem wyszliśmy do pobliskiego parku.
- Tak- zaśmiałam się. Brunet odszedł ode mnie i podbiegł do stoiska z watą przy, której była dość długa kolejka. Ustał na końcu i spojrzał w moją stronę z uniesionymi brwiami. Uśmiechnęłam się i odwróciłam. Przypadkowo wpadłam na chłopaka.- Przepraszam- odezwałam się pierwsza. Miał na sobie czapkę i kaptur, a do tego ciemne okulary. Nie wiem czemu ale do złudzenia, kogoś mi przypomina.
- To ja przepraszam- odezwał się i spojrzał na mnie. Zaraz ten głos... rysy twarzy... O Boże tylko nie on...- Wiktoria?- spytał
- Harry...- język utkwił mi w gardle
- Co ty tutaj robisz? Myślałem, że jesteś w Polsce- powiedział zszokowany
- Byłam, ale wróciłam i...
- Twoja wata- nagle przy moim boku pojawił się Will. Tak, ta sytuacja nie należała do przyjemnych
- Dzięki- odpowiedziałam z lekkim uśmiechem, i wzięłam watę od chłopaka
- Aha, to teraz jesteście parą?- zapytał zły brunet
- Nie, Harry- odpowiedziałam
- Myślałem, że kiedy wyznałem Ci, co do Ciebie czuję...- zdjął okulary i popatrzył mi prosto w oczy-... przynajmniej powiesz mi, czy to coś dla ciebie znaczy- syknął- Mam nadzieję, że twoja siostra ma się dobrze- założył okulary i szybkim krokiem odszedł. Skąd on do jasnej cholery wie o mojej siostrze?!
Autor: Styles xx
15 komentarzy i dodajemy kolejny rozdział :*
świetny rozdział kiedy będzie następny mam nadzieję że niedługo
OdpowiedzUsuńKiedy następny
OdpowiedzUsuńNastępny rozdział pojawi się jutro :)
OdpowiedzUsuńSuper czekam na kolejny :)
OdpowiedzUsuńŚwietny ^^
OdpowiedzUsuńNext !
OdpowiedzUsuńJeszcze raz napisze że super :*
OdpowiedzUsuńŚwietny ;)
OdpowiedzUsuńświetny kiedy następny?
OdpowiedzUsuńNext pliss
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł
OdpowiedzUsuńSupper
OdpowiedzUsuńFajny kiedy next??
OdpowiedzUsuńfajnie wam idzie mam nadzieję że wiktoria dowie się prawdy ale nie będzie zła na willa
OdpowiedzUsuńEkstra :)
OdpowiedzUsuńKiedy następny ?
OdpowiedzUsuńJest już 15 kom :*
Dzisiaj miał być następny rozdział czego nie ma? :(
OdpowiedzUsuńJuż 18 kom a nadal nie ma :'(
OdpowiedzUsuńHaloo gdzie następny ?
OdpowiedzUsuń