czwartek, 2 stycznia 2014

Rozdział 12

Jedziemy już od 10 minut w kompletnej ciszy. Postanowiłam to zmienić- Gdzie jedziemy?- zapytałam, nie patrząc, się na bruneta.
- Na pewno nie do domu- powiedział chłodno
- Więc, gdzie?
- Zabieram cię do hotelu. Jeszcze jakąś godzinę drogi- po jego wyjaśnieniach, nie miałam więcej pytań i już się nie odzywałam, na co chłopak pod głosił muzykę w radiu. Miałam tylko pewność, że jedziemy do innego miasta.

                                                                             *** 
- Na ile, macie państwo zamiar zostać?- spytała recepcjonistka stojąca za ladą
- Na tydzień- odpowiedział, na co ja wytrzeszczyłam oczy
- Co?- spytałam cicho.
- Wyjaśnię ci później- uśmiechnął się lekko i puścił do mnie oczko. Kiedy miałam zamiar zaprotestować kobieta przerwała mi.
- Oto suma do zapłaty- podała Harremu kartkę, którą szybko podpisał i oddał jej- Apartament numer 415- podała mu kluczyk- Życzę miłego pobytu- Uśmiechnęła się do nas. Harry złapał mnie za rękę i razem udaliśmy się do windy.
- No to słucham- spojrzałam na niego, oczekując wyjaśnień
- Ty, nie możesz odpuścić?- zapytał uśmiechając się lekko, ukazując przy tym swoje dołeczki
- Powiedziałeś, że...
-Okey, okey, jak dojdziemy do pokoju wszystko ci wyjaśnię- uniósł ręce w geście przegranej. Spojrzałam na niego z uśmiechem satysfakcji, który po chwili zniknął, po przypomnieniu sobie sytuacji z przed ponad godziny. Wyszliśmy z windy, która zatrzymała się na 4 piętrze, i szybko znaleźliśmy numerek pokoju. Gdy do niego weszliśmy doznałam szoku. Był śliczny. Na środku była kanapa ze stolikiem oraz telewizor, po prawej stronie było przejście do kuchni, a na lewo wielkie łóżko. Łazienka znajdowała się w sypialni.
- Ile za to zapłaciłeś?- zapytałam od razu po wejściu do pomieszczenia
- Nie ważne- zaśmiał się cicho i zaczął ściągać swoje buty, a ja wzięłam z niego przykład. Harry usiadł wygodnie na kanapie i włączył telewizor przeglądając różne kanały aż zostawił na jakimś meczu.
- Zamieniam się w słuch- usiadłam obok niego, wpatrując się w zielone tęczówki jego oczów
- Co?... Ach tak- wyprostował się i wyłączył sprzęt- No więc tak. Pomyślałem sobie, że musisz odreagować jakoś tą całą... sytuację.- splótł swoje dłonie i kontynuował- Zresztą tak jak ja- zaśmiał się- Moja chęć pobicia go byłaby bardzo prawdopodobna, z tego względu, że mieszkamy razem- uśmiechnął się lekko.
- Ooo to wiele wyjaśnia- odparłam- Idę wziąć prysznic- wstałam i powoli udałam się w stronę łazienki- Zaraz- odwróciłam się z w stronę bruneta- Nie mam żadnych ubrań, ani szczoteczki do mycia zębów, absolutnie niczego- powiedziałam zdenerwowana.
- Nie, stresuj się. Wszystko kupimy ci jutro- zaśmiał się leniwie przeciągając na kanapie. Westchnęłam głośno i weszłam do pomieszczenia. Szybki, gorący prysznic dał mi na chwilę zapomnieć o kłopotach, które mnie otaczają i to z kim będę mieszkać przez następne siedem dni. Wiem, że nie powinnam się denerwować, przecież już wytrzymuję z nim pod jednym dachem, ale teraz jesteśmy sami. Potrząsnęłam głową by odepchnąć myśli. Wyszłam i owinęłam ręcznik wokół mojego ciała a moje mokre włosy opadły na ramiona.- Oczywiście-uderzyłam się w czoło- Nie mam piżam- szepnęłam i  w tym samy momencie usłyszałam pukanie do drzwi
- Hej, Vik, tak sobie pomyślałem, że skoro nie masz żadnych piżam, możesz spać w samej bieliźnie- zaśmiał się za drzwiami, chciałam już coś powiedzieć, ale on ciągnął swoją wypowiedź- Ale wiedząc że to ty, stwierdziłem że dam ci moją koszulę- zza drzwi wyłoniła się ręka trzymająca czarny materiał t-shirtu
-Em... dzięki- chwyciłam za nią i zamknęłam drzwi . Najpierw ubrałam moją czarną koronkową bieliznę a następnie założyłam bluzkę. Wyszłam z łazienki i szybko wskoczyłam pod ciepłą,puszystą kołdrę. Zmęczenie brało nade mną kontrolę i po woli zasypiałam. Nagle poczułam, jak ktoś kładzie się na miejscu obok mnie. Dobrze wiedziałam kto to. Harry przysunął się bliżej mojego ciała.
- Dobranoc Wiktoria- wyszeptał mi do ucha i lekko cmoknął w policzek, po czym odsunął się ode mnie, ale nadal był blisko. Nie miałam siły na wytykanie mu gdzie powinien leżeć, więc szybko odpłynęłam


Autor: Styles xx

10 komentarzy i dodajemy kolejny rozdział :*

10 komentarzy:

  1. Super czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Next ! Next ! Nie mogę się doczekać następnego :*.Świetny

    OdpowiedzUsuń
  4. OMG ! Świetny !!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedy następny?

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepszy ! Kocham twojego bloga <33

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieje że szybko dodasz nowy :))

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny, świetny i jeszcze raz świetny czekam na nastepny

    OdpowiedzUsuń
  9. Matko dziewczyno pisz dalej .

    OdpowiedzUsuń
  10. 10 komentarz ! Dodawaj nowy prosze ;*.

    OdpowiedzUsuń