wtorek, 31 grudnia 2013

Rozdział 11

Siedziałam właśnie z Niall'em i resztą ekipy, nie licząc Harry'ego na czarnych kanapach w roku sali. Rozmawialiśmy o planach na najbliższe dni, większa część z nas trzymała czerwone kupki z alkoholem. Widziałam, że powolnymi krokami zbliża się do nas Harry.
-Czy chciałabyś zatańczyć?- spytał mnie brunet lekko się uśmiechając. Popatrzyłam na Nialla, który spiorunował spojrzeniem Harrego.
- Czemu nie?- popatrzyłam na blondyna. Niall nie chciał tańczyć ze mną wcześniej ,więc stwierdziłam ,że przyjmę propozycję zielonookiego chłopaka. Harry złapał mnie za rękę, i w mgnieniu oka znaleźliśmy się na środku parkietu. Chłopak szybko oplótł moje ręce wokół swojej szyi, a jego własne umieścił na moich biodrach. Jego dotyk zawsze wywołuje na moim ciele gęsią skórkę i tak było też tym razem.
- Nadal, nie mogę uwierzyć, że jesteś dziewczyną Nialla- prychnął 
- Ale, wiesz, to lepiej dla nas obojga, przecież nie dogadywaliśmy się, tak jak ja z Niall'em
- Tylko uważaj na niego- spojrzał na mnie z troską w oczach
-Ale, niby czemu...- chciałam zapytać, ale poczułam jak ktoś przekrzykuje muzykę:
- Teraz moja kolej- złapał mnie za rękę i pociągnął za sobą, zostawiając Harry'ego samego na parkiecie. Blondyn zaprowadził mnie na zewnątrz, prowadząc przez oświetloną alejkę, na której końcu był mały
parkiet, otoczony różami. Chłopak chwycił moją dłoń i pocałował jej zewnętrzną stronę. Następnie przytuliliśmy się do siebie i zaczęliśmy tańczyć. Bardzo mi się to spodobało, było tak romantycznie. Jednak to co stało się po chwili, zmieniło trochę moje zdanie o nim. Pod czas tańca, ręce Nialla powędrowały w dół mojego ciała, aż dotarły na moje pośladki. Lekko odsunęłam się od niego, lecz jego silne ramiona zacieśniły uścisk na moim ciele. Przywarł mnie do ściany i zaczął gwałtownie całować. Z pocałunku na ustach schodził coraz niżej, trafiając na szyję i ssąc skórę na niej, zostawił na niej widoczną malinkę.
- Co ty robisz?- udało mi się odciągnąć go ode mnie
- Skarbię, tylko chcę się zabawić- zaśmiał się i próbował kontynuować swoją czynność.
- Przestań!Zostaw mnie!- zaczęłam krzyczeć na co chłopak mocniej przycisnął mnie do siebie. Mój oddech przyspieszył.

Harry's POV:

Samotnie siedziałem przy stoliku. Po chwili patrzenia się na tańczących ludzi, znudziło mi się to, więc postanowiłem się przewietrzyć. Wychodząc z budynku, moje myśli cały czas były przy Wiktorii. Moją uwagę przykuł krzyk dziewczyny dobiegający z końca dróżki. Byłem pewien, że to głos mojej Wiktorii. Bez namysłu pobiegłem za krzykiem. Kiedy tam dotarłem, zobaczyłem przerażony wyraz twarzy dziewczyny i dobierającego się do niej Nialla.
- Co ty, kurwa robisz!?- podbiegłem do niego i odepchnąłem blondyna, który się przewrócił, a ja szybkim ruchem uniosłem dziewczynę na ręce i udaliśmy się do mojego samochodu. 


Autor: Payn&Styles 

10 komentarzy i dodajemy kolejny rozdział :*

Przy okazji, wszystkiego najlepszego <3 

13 komentarzy:

  1. po tym rozdziale zmienilam zdanie o niallu jak wiktoria ale tez o harrym piszcie dalej jestem ciekawa jak sprawa sie potoczy

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisz!!!!pisz!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałam że Nail taki nie jest

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietne czekam na nastepny

    OdpowiedzUsuń
  5. Next please ; )

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie chce sie wtracac do waszych komentarzy ale zauwazcie ze to TYLKO blog oni wcale nie musza tacy byc

    OdpowiedzUsuń
  7. Super super super super. Pisz dalej

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham twojego bloga

    OdpowiedzUsuń
  9. Pisz dalej plose!!:'(

    OdpowiedzUsuń