- Co ty robisz?-zapytałam poważnym tonem Harry'ego, który nie zwracając na mnie uwagi kierował się w stronę schodów trzymając mój telefon.- Oddaj mi go- podążyłam za nim,złapałam go za ramię tuż przy pierwszym stopniu, ale szybko mi się wyrwał
- Nie odbieraj od niego telefonu, ani od innych chłopaków- wycedził przez zęby
-Niby dlaczego? Modest nie zakazał mi rozmawiania z innymi chłopakami- próbowałam wyrwać mu komórkę ale nic z tego.
- Ja ci zakazuję- kontynuował swoje wejście na piętro i szybkim krokiem podążył w stronę swojego pokoju,szybko go dogoniłam
-Nie masz nade mną kontroli. Nie jestem twoją własnością- powiedziałam na co chłopak zatrzymał się tuż pod drzwiami
- Zobaczymy- obrócił się w moją stronę i powoli się zbliżał. Mój oddech przyspieszył.- Teraz jesteś moją dziewczyną- uśmiechnął się, widząc moje zdezorientowanie- pamiętasz?- zapytał przykuwając mnie do ściany. Nasze twarze były centymetry od siebie
- Tak, pamiętam- powiedziałam po chwili milczenia- A teraz oddaj mi...- przerwał mi nagły pocałunek. Harry pewnie wsunął swój język do moich ust. Jak najbardziej próbowałam się wyrwać, ale jego uścisk był silniejszy. Poczułam jak lekko wsuwa mi telefon to tylnej kieszeni spodni, po czym lekko ścisnął mój pośladek na co cicho jęknęłam, a on zachichotał i odsunął się ode mnie
-Dobranoc Viki- pocałował mnie w czoło i zniknął za drzwiami swojego pokoju, a ja zanalizowałam co stało się przed chwilą.
***
-Hej, przepraszam, że wcześniej nie odbierałam, miałam pewne problemy.Wszystko ci wyjaśnię, kiedy oddzwonisz. Pa- nagrałam się na pocztę głosową Willa, położyłam telefon na szafkę i poszłam do łazienki. Po wieczornej toalecie poszłam spać.
Rano obudziły mnie promienie słońca. Przetarłam oczy i spojrzałam na zegarek. Jest 11:25. Wstałam, wzięłam szybki prysznic, umyłam zęby, umalowałam się i wyszłam z pokoju. Kiedy zjawiłam się na schodach poczułam zapach naleśników. Uśmiechnęłam się i szybko znalazłam się w kuchni.
- Dzień dobry- powiedziałam
- Ooo, już wstałaś- uśmiechnął się Niall- siadaj, zaraz podam śniadanie- Potaknęłam i zajęłam miejsce przy stole.- Jaki minęła ci pierwsza noc?- zapytał kładąc przede mną talerz z gorącym daniem.
- Bardzo dobrze- uśmiechnęłam się, na co chłopak zrobił to samo- Chłopaki zawsze śpią tak długo?- zapytałam biorąc jeden kęs naleśnika do buzi
- Najczęściej tak, ale zdarzają się te wyjątkowe dni- zaśmiał się i zajął miejsce na przeciw mnie. Po chwili do pomieszczenia wchodzili kolejno Liam, Louis, Zayn a na końcu Harry.Spojrzałam na niego, ale on nic sobie z tego nie robił. Po śniadaniu zdecydowaliśmy, żeby zmywał Harry. Kiedy chłopcy wyszli, chciałam zamienić parę słów z brunetem o wczorajszym zajściu.
-Mam ci pomóc?- zapytałam stojąc obok niego
- Dam sobie radę- powiedział chłodno, na co zmarszczyłam brwi
- Chciałam porozmawiać o wczorajszym wieczorze- przeszłam od razu do rzeczy. Chłopak momentalnie odwrócił się w moją stronę. Patrzyłam prosto w jego piękne,zielone oczy z których można było odczytać złość
-Nie, mamy o czym rozmawiać- powiedział
-Nie?Pocałowałeś mnie.- poczułam zażenowanie
- I co z tym?
- Może, wyjaśnisz mi, dlaczego to zrobiłeś?- zapytałam ostro
- Powiedziałaś, że nie mam nad tobą kontroli.- otworzyłam szeroko oczy- A jednak dałaś mi się ciebie pocałować. To był taki test- puścił do mnie oczko i uśmiechnął się triumfalnie.
- Ty dupku- w przypływie adrenaliny, moja ręka zamachnęła się by uderzyć w twarz bruneta, lecz on szybko złapał mnie za nadgarstek.Jego szczęka zacisnęła się.
- Nigdy więcej tego nie rób- powiedział ochrypniętym głosem.Puścił moją dłoń i wrócił do swojej czynności jak by nic się nie wydarzyło. Ze złością opuściłam kuchnię. Nic, nie mogłam poradzić na łzy spływające po moich policzkach. Znajdowałam się na korytarzu,kiedy nagle poczułam na swoim ramieniu ciepło.
Autor: Styles xx
5 komentarzy i dodajemy kolejny rozdział :*
Super ;)
OdpowiedzUsuńCzekam na next :3
OdpowiedzUsuńSweet :*
OdpowiedzUsuńFajne ;)
OdpowiedzUsuńChce kolejny rozdział ;3
OdpowiedzUsuńŚwietny ;)
OdpowiedzUsuńSuuuper :D
OdpowiedzUsuń