piątek, 27 grudnia 2013

Rozdział 6

Gdy zapaliłam światło, ujrzałam leżącego w samych bokserkach na łóżku Harry'ego czytającego książkę, gdy mnie ujrzał odciągnął oczy od lektury:
- Co ty tutaj robisz?- zapytałam trochę gniewnie.
- Martwiłem się o ciebie...
- Ty się o mnie martwiłeś?! Niby dlaczego?- zapytałam śmiejąc się.
- Chciałem zobaczyć czy bezpiecznie wrócisz do domu- zauważyłam troskę w jego ochrypłym głosie.
- No dobra wróciłam więc możesz już sobie iść- powiedziałam nie wzruszona jeszcze nie zapomniałam  jak mnie potraktował.
- Dobra idę- idąc do drzwi chciał mnie pocałować w policzek, jednak ja się uchyliłam- dobranoc.
Opadłam zmęczona na łóżko i sama nie wiem kiedy zasnęłam.
                                                                                              ***
Obudziłam się, spojrzałam na zegarek była już 12.00. Wstałam, poszłam do łazienki. Od razu weszłam pod ciepły strumień wody, który pomógł odprężyć moje spięte mięśnie. Wyszłam z pod prysznica, ubrałam się i zeszłam na dół, zdziwiło mnie że jest tak cicho, wchodząc do kuchni zauważyłam karteczkę przyczepioną na lodówce " Hej! Jesteśmy na sesji, będziemy o 17.00. Pamiętaj dzisiaj idziemy na randkę :) Harry".
Wyciągnęłam jogurt z lodówki i idąc do salonu chwyciłam swój telefon:
- Hej Will możemy się spotkać?
- Jasne gdzie?
- Może w tej kawiarni w parku za godzinę?
- Okej nie mogę się doczekać, stęskniłem się za tobą, to do zobaczenia.
- No pa.
                                                                                                  ***
Idąc do kawiarni, zaczepiło mnie kilka dziewczyn, krzyczących żebym zostawiła Harry'ego w spokoju. Nawet nie wiedzą jakbym tego chciała.
Weszłam do kawiarni i od razu zobaczyłam siedzącego przy oknie, jak zwykle roześmianego Willa. Gdy mnie zobaczył od razu się uśmiechnął i wstał z kanapy.
- Hej, stęskniłem się za tobą- powiedział przytulając mnie.
- No ja za tobą też- i wtedy zobaczyłam ze ktoś robi nam zdjęcie.
- To co mów co u ciebie?- zapytałam się, gdy usiedliśmy na kanapach.
- Od czego by tu zacząć, dostałem staż...- zaczął mówić.
Po kilku godzinach Will odprowadził mnie pod dom i się pożegnaliśmy. Wchodząc do domu zorientowałam się że jest już 16.30, szybko pobiegłam do góry i otworzyłam szafę, musiałam przygotować się na kolację z Harrym na samą myśl robi mi się nie dobrze, gdyby to był Niall.
                                                                                            ***
- Jesteśmy!- usłyszałam krzyk chłopaków z dołu.
- Możesz zejść, musimy już iść mamy stolik w restauracji- usłyszałam głos Harry'ego.
- Już idę-ostatni raz przejrzałam się w lustrze, miałam na sobie krótką czarną sukienkę i szpilki a do tego chwyciłam żakiet. Uznałam że wyglądam przyzwoicie jak na pół godziny, które miałam.
Zeszłam po schodach na dół, chłopacy siedzieli na kanapie w salonie:
- Harry możemy iść, jestem gotowa.
- Wow , ślicznie wyglądasz.
- Taaa.... dzięki.
Pomachałam chłopakom, wyszliśmy z domu. Wsiedliśmy do samochodu i odjechaliśmy. Ciekawe co to wyjście przyniesie...


Autor: Payne xx


5 komentarzy- dodajemy kolejny rozdział :*

7 komentarzy:

  1. pisz pisz szybko pisz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11111

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy będzie kolejny rozdziała? mam nadzieję że szybko c:

    OdpowiedzUsuń
  3. Pisz jak najszybciej kolejny rozdzial prooosze

    OdpowiedzUsuń