sobota, 8 marca 2014

Rozdział 42

                                                                           Muzyka
- Niespodzianka!- w drzwiach stali moi rodzice. Co oni tu robią? Trzymali w rękach kwiaty i prezenty. O co chodzi? O matko, zupełnie zapomniałam.- Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin skarbie- mówiła mama i przytuliła mnie czule, tym samym wpychając do środka mieszkania.
- Dziękuję, ale...- przerwała mi rodzicielka.
- Kochanie, chyba nie chcesz mi powiedzieć że zapomniałaś, o własnych urodzinach?- zmierzyła mnie wzrokiem, a ja tylko przytaknęłam skinieniem głowy- Jak mogłaś- wymachiwała rękami- Dobrze, że twój chłopak, ma głowę na karku.
- Że co?- spytałam zdziwiona
- No jak mu tam... Harry kupił nam bilety i kazał przyjechać.- uśmiechnęła się szeroko.
- Ale... jak... dlaczego ja nic o tym nie wiedziałam?- spytałam a do przedpokoju weszli chłopcy.
- Dobry wieczór państwu- powiedzieli równo.
- Ooo witam was. Chodźcie zrobimy coś na szybko do jedzenia- Od razu zaproponowała mama.
- Pokaże pani moje przepisy- wyrwał się Niall na co wszyscy zachichotali i podążyli do kuchni.
- A co z Darią?- zapytałam się tacie.
- Kazała dać ci to- podał mi list i płytę- Wszystkiego najlepszego, córeczko- cmoknął mnie w czubek głowy i poszedł do reszty, a ja ruszyłam do sypialni Harry'ego. Usiadłam na łóżku i otworzyłam list.
         
                                                                    "Droga Wiktorio
                                 Bardzo żałuję, że nie ma mnie z tobą, w twoje dwudzieste urodziny,
                                 ale zrobiłam coś dla ciebie i mam nadzieję, że ci się spodoba.Tęsknie za tobą.
                                  Kocham cię
                                  Twoja Daria."

W kąciku oka pojawiła się samotna łza. Szybko ją wytarłam i pociągnęłam nosem. Odłożyłam list obok i do odtwarzacza DVD włożyłam płytę i włączyłam telewizor. Na ekranie pojawiła się rozpromieniona twarz mojej kochanej siostry. "Wszystkiego najlepszego-macha ręką- Mam nadzieję, że dobrze ci się wiedzie tam w Londynie, i już teraz ci mówię, że masz mnie tam zabrać- pogroziła palcem a ja zaśmiałam się- Wiem, że mieszkasz z chłopakami z One Direction, nawet nie wiesz jaką szczęściarą jesteś- uśmiechnęłam się lekko- I przekaż im, a zwłaszcza Liamowi, że go kocham i chcę go poznać- mówiła z podekscytowaniem w głosie- A i muszę ci powiedzieć, że ktoś tu ze mną jest- patrzy w bok a za chwilę na ekranie pojawia się szeroko uśmiechnięty Harry.- Cześć, skarbie- powiedział z chrypką w głosie- Ten film, dostaniesz dopiero na urodziny, ale nagrywamy go już teraz- wyjaśnia- Twoja siostra jest urocza, i powiedziałem jej o naszej relacji- musiał to nagrać kiedy od niego odeszłam. Nawet nie wiedziałam, że wie kiedy mam urodziny.- No, tyle z mojej strony zostawiam cię z siostrą- mruga okiem i znika z ekranu.- Jest wspaniały, bierz puki możesz- powraca Daria- I nigdy nikomu nie oddawaj- podkreśla słowo "nigdy", a ja wiem, że dotrzymam słowa- Ale dosyć tych czułość, mój stan jest coraz lepszy i dziękuję ci za wszystko- w jej oczach błyszczą łzy tak jak i w moich- Tak bardzo cię kocham siostrzyczko i brakuje mi ciebie- wyciera policzki po których zaczęły spływać łzy- Ja już kończę, wracaj szybko"- posyła mi całusa i ekran gaśnie oznajmiając koniec filmu. Nawet nie zdałam sobie sprawy że moje policzki są całe zalane łzami. Nie docenimy miłości do rodzeństwa, póki ich nie opuścimy. Bardzo za nią tęsknie. Wyciągam telefon i wybieram numer do Harry'ego. Po dwóch sygnałach odebrał.
- Cześć skarbie- usłyszałam charakterystyczny zachrypnięty głos.
- Jesteś niesamowity- powiedziałam uśmiechając się szeroko.
- Hmm, jeszcze ze sobą nie spaliśmy, a ty już tak mówisz- zaśmiał się a ja wywracam oczami. Nawet w takiej sytuacji ma niezwykłe poczucie humoru.
- Obejrzałam filmik, który nagrałeś z Darią- przeszłam do sedna sprawy.
- Niespodzianka skarbie- nawet przez telefon, miałam poczucie że się uśmiecha.
- Tak bardzo cię kocham.
- Nie długo wychodzę, jakoś wynagrodzę ci tę samotność beze mnie- zachichotał
- Przyjdę do ciebie z samego rana- oznajmiłam.
-Mmm kusząca propozycja
- Nie po to, zboczeńcu- śmieje się
- Udaremniasz, moje fantazje- udawał, że jest oburzony.
- Nie jutro- podkreśliłam- A teraz kończę,twój skarb jest wykończony- położyłam się
- No właśnie, mój- akcentuje- Dobranoc- powiedział
- Dobranoc- rozłączam się i zamykam oczy. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam.

Autor: Styles xx

Hej, w tym rozdziale jest dość uczuciowy klimat :D Co sądzicie? 15 kom= next <3

12 komentarzy:

  1. Łoo ! Ja miałam taką schizę że to ktoś niebezpieczny a to jej rodzice XD
    To był uroczy rozdział :3 Liczę na więcej takich !
    Czekam na następny ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. pisz dalej mam nadzieje że będzie więcej takich rozdziałów

    OdpowiedzUsuń
  3. Pisz dalej:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie moge sie doczekać następnego

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny blog ;3

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedy kolejny rozdział \? : >

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny rozdział i blog c;

    OdpowiedzUsuń