piątek, 21 lutego 2014

Rozdział 38

Wiktoria POV:

Sukienka jest ładna, ale zdecydowanie za krótka. Na dodatek ma wielkie wycięcie na plecach. Boże wyglądam w tym jak dziwka. Ale lepiej posłucham się Mike. Nie wiadomo jak by zareagował, na mój sprzeciw. Ostatni raz przejrzałam się w lustrze, poprawiając przy tym włosy po czym założyłam te diabelsko wysokie szpilki, chwyciłam kopertówkę i wyszłam z łazienki.
- Wow- wypowiedział Mike, gdy mnie zobaczył- Wszyscy będą mi zazdrościć- uśmiechnął się i podszedł do mnie.
- Nie jestem, twoją własnością- powiedziałam
- Owszem, Jesteś- chwycił mnie za nadgarstek i wyprowadził z pomieszczenia.

Harry's POV:

- Gdzie się wybierasz?-  zapytał mnie Niall, kiedy już miałem wychodzić
- Na drinka- odpowiedziałem zgodnie z prawdą
- No to idziemy razem- wtrącił się Zayn.
- Wiecie, wolę iść sam- Te wszystkie zdarzenia, bardzo mnie przytłoczyły.
- Nie! Mam już tego dość Hazz!- krzyknął Niall-  Oddalasz się od nas, stary- westchnął
- Nie?- zmarszczyłem brwi.
- Harry, on ma rację- na korytarz, wszedł Liam- Nie rozmawiasz z nami, nie chodzisz z nami na imprezy ani na piwo- podrapał się po karku- Co się dzieje?- Teraz cała czwórka, w tym Louis gapili się na mnie.
- Chodźcie, wszystko wam opowiem- westchnąłem i wskazałem głową na wyjście.

                                                                        ***
- No więc, miałeś nam coś powiedzieć- Siedzimy w jakimś klubie w sekcji dla VIP-ów. Niall szturchnął mnie w bok. Mu chyba najbardziej brakowało, kontaktu ze mną. Doszedłem do wniosku, że oni mieli rację. Zaniedbałem ich. Ale ta cała sprawa z Wiki. Cholera. A może jednak, mówiła prawdę? Może naprawdę nie chce mnie już znać?To wszystko jest takie popieprzone.- Hallo? Ziemia do Harry'ego- blondyn pomachał mi ręką przed twarzą, wybudzając mnie tym samym z myśli.
- Aaa tak- przeczesałem włosy i napiłem się kolejnego drinka.- Po pierwsze, nie wiecie o mnie wszystkiego- na moją wypowiedź, chłopaki popatrzeli na mnie z szokiem w oczach, ale nic nie mówili. Tylko Louis kiwnął głową, abym kontynuował. Opowiedziałem im o wszystkim. O narkotykach, Mike'u, i o tym co mi zrobił i do czego dopuścił się tym razem.Po moich wyjaśnieniach, Niall z całej siły uderzył mnie w bok.
- Co ty odwalasz?!- krzyknąłem na niego, łapiąc za obolałe miejsce. Niby na takiego nie wygląda, ale jak przywali, to nieźle boli.
- Jak mogłeś nam nie powiedzieć, o tym wszystkim?- mówił z pretensją w głosie
- Nie chciałem was obarczać, moją przeszłością- upiłem łyk, alkoholu.
- A teraz ta przeszłość cię prześladuje- rzekł Liam. W sumie, ma rację.
- Co zamierzasz, zrobić w związku z Wiktorią?- spytał Zayn.
- Mam pewien plan- uśmiechnąłem się.

Wiktoria POV:

- Kochanie tylko, bez żadnych numerów, okey?- Wyszeptał mi do ucha Mike, kiedy minęliśmy drzwi do  klubu. Cały czas trzymał mnie przy sobie, jak jakiegoś psa. Kiedy to się skończy?- Okey?- powtórzył, ale tym razem przez zaciśnięte zęby.
- Tak- odpowiedziałam i razem podeszliśmy do baru. Oczywiście nie byliśmy sami. Przyjechało jeszcze dwóch mięśniaków, zakładam że to jego "ochroniarze". I wiem jeszcze tyle, że mamy spotkać się z jego przyjaciółmi.
- Czego chcesz się napić?- siedzieliśmy na stołkach barowych.
- Margaritę- odpowiedziała a chłopak szybko zamówił drinka, który po chwili już był przede mną. Nie jestem zwolenniczką picia, ale dzisiaj mam ochotę mieć wszystko gdzieś.

                                                                          ***
- No i w tedy, poszedł na policję- siedzimy własnie wraz ze znajomymi Mika'a. Wysoka blondynka o ciemnych brązowych włosach to Jenna. Czarnowłosy to jej chłopak Mark. Są jeszcze George i Scarlet, którzy są rodzeństwem. On jest wysokim blondynem o morskich oczach, a ona ma rude loki i ciemne tęczówki. Na pierwszy rzut oka wyglądają na parę.
- Powinniście go załatwić- odezwał się Mike. Nie mam pojęcia o czym gadali. Ale miałam pewność, że o jakichś sprawach gangu.
- Tej, laska. Co tak cicho siedzisz?- zapytał mnie rozbawiony George. Jest młody i beztroski, a jednak pozory mylą.
- Nie, interesują mnie wasze tematy- odpowiedziałam. To dzięki tym drinkom, jestem taka szczera.
- Skąd ty ją, wytrzasnąłeś?- zaśmiał się blondyn
- Można powiedzieć, że to ona znalazła mnie- Mike spojrzał na mnie i chciał pocałować, ale ja odwróciłam się w stronę siedzących.
- Widzę, że nie masz z nią łatwo
- Lubię wyzwania- zaśmiał się- chodź, zatańczyć- chwycił mnie za rękę i pociągnął na parkiet. Jego dłonie powędrowały na moje biodra, a moje ręce zarzucił sobie na ramiona. Jak na złość leciała wolna piosenka.- Nie bądź, dla mnie taka szorstka- spojrzał prosto w moje oczy.
- Nie jestem szorstka- zaprotestowałam. Ruszaliśmy się w rytm muzyki. Chłopak się zaśmiał, ale nic nie odpowiedział, przytulił mnie bardziej i nachylił do mojego ucha.
-Oddaj się mi- wyszeptał do ucha, lekko je przygryzając.

Harry's POV:

- Chłopie, czas się zbierać- poklepał mnie po ramieniu Louis, jako jedyny z Liam'em nic nie pił.
- Okey- uśmiechnąłem się lekko- A chłopaki już poszli?- rozglądałem się za nimi, ale żadnego z nich nie zauważyłem
- Taa, ty byłeś zajęty, gapieniem się w szklankę- przewrócił oczami- No dalej, rusz się- ponaglił, a ja posłusznie wstałem i razem z chłopakiem wyszliśmy z sekcji dla VIP-ów. Szliśmy pomiędzy wirującymi ciałami, aż mój wzrok spoczął na pewnej parze. Chłopak całował dziewczynę w szyję a ona przylegała do niego całym ciałem.  Kiedy odsunął się od niej, poznałem kto to. Natychmiast poszedłem w ich kierunku.

Wiktoria POV:
-Zostaw mnie! Powiedziałam, że nie pójdę z tobą do łóżka!- co za gnojek, myślał, że jak zrobi mi malinkę to będę jego. Muszę stąd uciec.
- Skarbie, a ja ci mówiłem, że...- spojrzał za mnie, a jego oczy zrobiły się większe, odwróciłam się i ujrzałam wściekłego Harry'ego
- Zostaw ją- warknął, zaciskając szczękę i zaciskając pięść aż jego knykcie zrobiły się białe.
- Zapomnij- Mike, przyciągnął mnie do siebie.
- Ty, gnoju!- Harry zbliżył się do nas jeszcze bliżej, i już miał uderzyć Mike'a kiedy ten wyciągnął pistolet i przyłożył mi go do szyi, robiąc to tak dyskretnie aby nikt się nie zorientował
- Nie robiłbym tego na twoim miejscu, Harry- zaśmiał się, a brunet patrzył na mnie z przerażeniem.- A teraz grzecznie sobie pójdziesz i zostawisz nas samych- dokończył
- Zrobię co chcesz, ale zostaw ją w spokoju- zielonooki wypowiedział to spokojnie.
- Wiem to Harry, ale nie dam ci tej satysfakcji, gdzie twoja ukochana jest bezpieczna i szczęśliwa- pogładził mój policzek,a w oczach Harry'ego widziałam chęć mordu.
- W co ty grasz?- spytał
- W to, czego nie zakończyliśmy kilka lat temu. A teraz wypierdalaj- warknął
- Pożałujesz- pogroził palcem, spojrzał na mnie- Trzymaj się mała, wszystko będzie dobrze- puścił mi oczko i uśmiechnął się, a ja w głębi serca wiedziałam, że to słowa obietnicy.
- Wiec, że ja zawsze wygrywam!- krzyknął Mike, kiedy Harry oddalił się i zniknął za drzwiami.- Wracamy- szarpnął mnie i ruszyliśmy w kierunku zostawionych towarzysz.

Harry POV:

- Harry, wszystko ok? Widziałem, co tam się stało- mówił Louis.
- Taa, ten skurwiel, pożałuje, że się urodził- powiedziałem i minąłem chłopaka, kierując się w stronę samochodu.
- Harry, zastanów się nad tym co chcesz zrobić, lepiej 10 razy.
- Lou, jestem pewny co chcę zrobić- wszedłem od strony pasażera a chłopak zajął miejsce kierowcy.

                                                                           ***

- Pomogę ci, ale to jest szalone- zaśmiał się histerycznie Lou.
- Wiem, ale muszę to zrobić- przeczesałem włosy.
- Kiedy, chcesz to zrobić?- zapytał siadając na kanapę.
- Jutro, chce żeby ten koszmar się skończył.
 - Już jutro?- spojrzał na mnie z szeroko otwartymi oczami.
- Chodź tu, powiem ci mój plan.

Autor: Styles xx

No hej :D 15 komentarzy i nowy rozdział jutro. Wiem, że w tym jakoś specjalnie nie ma akcji, ale jak to się mówi... cisza przed burzą :) Komentujcie kochani <3

15 komentarzy:

  1. świetniy rozdział
    Mike to dupek tyle z mojej strony

    OdpowiedzUsuń
  2. ,,Wysoka blondynka o ciemnych brązowych włosach to Jenna. '' Okej Nie mam pytań xD
    Zgadzam się z Anią :* Mike to dupek ! I w każdym rozdziale w którym się pojawi będę to pisała ! ;)
    Czekam a tą zapowiedzianą ,, ciszę przed burzom'' xDD

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny a Mike to gnojek i koniec

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny kiedy kolejny rozdział??

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału ;3

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkie rozdziały są fajny ale ten najlepszy :3

    OdpowiedzUsuń