- Harry co ty odpierdalasz?!
Usłyszałam głos wściekłego Mike'a i po chwili nie było obok mnie mojego "prześladowcy". Znalazł się na ziemi z zakrwawionym nosem. Mike, podszedł do niego i zaczął kopać go w brzuch, na co Styles skulił się i zawył z bólu. Po chwili mój wybawca podbiegł do mnie.
- Wiki, wszystko dobrze?- zapytał z troską i przerażeniem w głosie.
-Nie, Mike nic nie jest w porządku! Jak on mógł to zrobić znowu?!- zaczęłam płakać, chłopak mnie przytulił i niespodziewanie wziął mnie na ręce. Ja wtuliłam się w jego tors. Szliśmy w ciszy w stronę jego białego samochodu. jednak tą ciszę przerwał krzyk.
- Mike stój!!!!- o nie dobrze znam ten głos, to Harry. Mike postawił mnie przy swoim samochodzie.
- Trzymaj - powiedział i podał mi kluczyki- Wracaj do akademika, będę za chwilę- mówił i cmoknął mnie lekko w policzek, na moim ciele pojawiła się gęsia skórka.
- Nie nigdzie nie jadę, nie zostawię cię, rozumiesz?- mówiłam, bałam się o niego, nie wiem dlaczego, ale sie bałam.
- Słuchaj...- Mike nie zdążył dokończyć, ponieważ został odciągnięty i powalony na ziemie przez Harry'ego, później pokopany mocno w brzuch i uderzony kilkakrotnie w twarz, ja cały czas krzyczałam i chciałąm go odciągnąc, jednak mi sie nie udało. Harry, już po chwili zbliżył się do mnie.
Usłyszałam głos wściekłego Mike'a i po chwili nie było obok mnie mojego "prześladowcy". Znalazł się na ziemi z zakrwawionym nosem. Mike, podszedł do niego i zaczął kopać go w brzuch, na co Styles skulił się i zawył z bólu. Po chwili mój wybawca podbiegł do mnie.
- Wiki, wszystko dobrze?- zapytał z troską i przerażeniem w głosie.
-Nie, Mike nic nie jest w porządku! Jak on mógł to zrobić znowu?!- zaczęłam płakać, chłopak mnie przytulił i niespodziewanie wziął mnie na ręce. Ja wtuliłam się w jego tors. Szliśmy w ciszy w stronę jego białego samochodu. jednak tą ciszę przerwał krzyk.
- Mike stój!!!!- o nie dobrze znam ten głos, to Harry. Mike postawił mnie przy swoim samochodzie.
- Trzymaj - powiedział i podał mi kluczyki- Wracaj do akademika, będę za chwilę- mówił i cmoknął mnie lekko w policzek, na moim ciele pojawiła się gęsia skórka.
- Nie nigdzie nie jadę, nie zostawię cię, rozumiesz?- mówiłam, bałam się o niego, nie wiem dlaczego, ale sie bałam.
- Słuchaj...- Mike nie zdążył dokończyć, ponieważ został odciągnięty i powalony na ziemie przez Harry'ego, później pokopany mocno w brzuch i uderzony kilkakrotnie w twarz, ja cały czas krzyczałam i chciałąm go odciągnąc, jednak mi sie nie udało. Harry, już po chwili zbliżył się do mnie.
- No i co teraz?- zapytał się z uśmieszkiem na twarzy, gdzie nadal znajdowała się krew.
- Harry odczep sie ode mnie, rozumiesz?
- Skarbie, nie mogę jesteś moja- mówił przygryzając wargę.
- Nienawidzę cię !!!- krzyknęłam i kopnęłam go w jego ,, czułe miejsce". Na co lekko się skulił i zaczął przeklinać pod nosem. Za chwilę oberwał ode mnie taż w twarz, w brzuch. Popchnęłam go na co uderzył sie o samochód i upadł.
- Jednak lekcje samoobrony się przydały- powiedziałam i się uśmiechnęłam. Już chciałam podbiec do Mike, jednak Harry złapał mnie za nogę, przez co upadłam i usiadłam na nim. Zaczęłam go walić pięściami, jednak to nie dawało skutków.
- Wiesz co jak przestaniesz ćpań, to pogadamy, okej?- powiedziałam na co jego twarz zbladła, uwolnił mnie z uścisku, a ja wstałam.
- Skarbie, nie mogę jesteś moja- mówił przygryzając wargę.
- Nienawidzę cię !!!- krzyknęłam i kopnęłam go w jego ,, czułe miejsce". Na co lekko się skulił i zaczął przeklinać pod nosem. Za chwilę oberwał ode mnie taż w twarz, w brzuch. Popchnęłam go na co uderzył sie o samochód i upadł.
- Jednak lekcje samoobrony się przydały- powiedziałam i się uśmiechnęłam. Już chciałam podbiec do Mike, jednak Harry złapał mnie za nogę, przez co upadłam i usiadłam na nim. Zaczęłam go walić pięściami, jednak to nie dawało skutków.
- Wiesz co jak przestaniesz ćpań, to pogadamy, okej?- powiedziałam na co jego twarz zbladła, uwolnił mnie z uścisku, a ja wstałam.
Podbiegłam szybko do Mike, który nadal leżał na ziemi. Uklęknęłam obok niego.
- Mike spójrz na mnie nic ci nie jest?- mówiłam z troską.
- Mike spójrz na mnie nic ci nie jest?- mówiłam z troską.
- Nie, chyba nie...- powiedział i pomogłam mu wstać, podeszliśmy do samochodu, pomogłam mu wsiąść do środka na miejsce pasażera. Gdy szłam w stronę kierowcy zatrzymał mnie Harry.
- Odwal się Harry- powiedziałam, na co ustąpił. Zdziwiło mnie to. Usłyszałam tylko ciche przepraszam, co jeszcze bardziej mnie zdziwiło. Weszłam do samochodu i odjechaliśmy.
***
Harry's POV:
Wszedłem do samochodu i ruszyłem do domu. Musze się opanować, mówiłem do siebie. Kocham ją, ale jeśli będę taki to ją stracę, lub już straciłem. Nie wiedziałem co ze sobą zrobić. Zatrzymałem się na uboczu, gdzie znajduje się park. Wyszedłem, postanowiłem się przejść i wszystko przemyśleć. Muszę z tym wszystkim skończyć!! Muszę przestań być ćpunem, draniem, chamem.
***
Wiktoria POV:
Położyłam Mike na łóżku i pobiegłam do łazienki po apteczkę. Wróciłam, nalałam na wacik wodę utlenioną.
- Uważaj może szczypać- uśmiechnęłam się, przyłożyłam mu do zranionej wargi wacik, na co się lekko wzdrygnął. Ja natomiast się uśmiechnęłam.
Gdy skończyłam opatrywać Mike, poszłam wziąć prysznic i ściągnąć z siebie te przeklętą sukienkę.
***
Wyszłam z łazienki, potknęłam się o własne nogi, i już myślałam ze upadnę, jednak wpadłam w ramiona Mike. Oboje zaczęliśmy się śmiać. Podniosłam głowę do góry i nasze oczy się spotkały. Nie wiedziałam, ze ma takie hipnotyzujące oczy, o kolorze pięknej tafli oceanu.
- Przepraszam, jestem...- nie pozwolił mi skończyć.
- Odwal się Harry- powiedziałam, na co ustąpił. Zdziwiło mnie to. Usłyszałam tylko ciche przepraszam, co jeszcze bardziej mnie zdziwiło. Weszłam do samochodu i odjechaliśmy.
***
Harry's POV:
Wszedłem do samochodu i ruszyłem do domu. Musze się opanować, mówiłem do siebie. Kocham ją, ale jeśli będę taki to ją stracę, lub już straciłem. Nie wiedziałem co ze sobą zrobić. Zatrzymałem się na uboczu, gdzie znajduje się park. Wyszedłem, postanowiłem się przejść i wszystko przemyśleć. Muszę z tym wszystkim skończyć!! Muszę przestań być ćpunem, draniem, chamem.
***
Wiktoria POV:
Położyłam Mike na łóżku i pobiegłam do łazienki po apteczkę. Wróciłam, nalałam na wacik wodę utlenioną.
- Uważaj może szczypać- uśmiechnęłam się, przyłożyłam mu do zranionej wargi wacik, na co się lekko wzdrygnął. Ja natomiast się uśmiechnęłam.
Gdy skończyłam opatrywać Mike, poszłam wziąć prysznic i ściągnąć z siebie te przeklętą sukienkę.
***
Wyszłam z łazienki, potknęłam się o własne nogi, i już myślałam ze upadnę, jednak wpadłam w ramiona Mike. Oboje zaczęliśmy się śmiać. Podniosłam głowę do góry i nasze oczy się spotkały. Nie wiedziałam, ze ma takie hipnotyzujące oczy, o kolorze pięknej tafli oceanu.
- Przepraszam, jestem...- nie pozwolił mi skończyć.
- Nie przepraszaj- powiedział, przybliżył swoja twarz do mojej, nasze twarze dzieliły centymetry. Po chwili nasze usta się złączyły.
Nasze zachowanie było bardzo impulsywne. Nasze pocałunki były coraz bardziej namiętne. Nasze ciała były bardzo blisko siebie. Zmierzaliśmy po woli w stronę łóżka, cały czas się całując. Mike położył mnie lekko na pościel, położył się na mnie trzymając się na rękach, które spoczywały po obu stronach mojej głowy. Cały czas się całowaliśmy, nasze pocałunki były namiętne, ale też z uczuciem. Po chwili moja koszulka znajdowała się na podłodze. Gdy chciałam już ściągać jego koszulkę, usłyszeliśmy pukanie do drzwi.
Nasze zachowanie było bardzo impulsywne. Nasze pocałunki były coraz bardziej namiętne. Nasze ciała były bardzo blisko siebie. Zmierzaliśmy po woli w stronę łóżka, cały czas się całując. Mike położył mnie lekko na pościel, położył się na mnie trzymając się na rękach, które spoczywały po obu stronach mojej głowy. Cały czas się całowaliśmy, nasze pocałunki były namiętne, ale też z uczuciem. Po chwili moja koszulka znajdowała się na podłodze. Gdy chciałam już ściągać jego koszulkę, usłyszeliśmy pukanie do drzwi.
Autor: Payne *.*
Piszcie co uważacie, 15 komentarzy i nowy rozdział raczej jutro :)
Dziś urodziny naszego słodkiego Harry'ego. 20 lat przeminęło z wiatrem, ale dla nas zawsze będzie miał te 16 lat *.*. Sto lat kochanie <3
Oglądaliście teledysk do Midnight Memories? Myślę, że tak piszcie jak wam się podobał? Bo nam BARDZO :D


fajny
OdpowiedzUsuńNasz kochany Harry 16-letni Harry
Teledysk był ŚWIETNY
Teledyski ZAJEBISTY !!
OdpowiedzUsuńI czekam na następny rozdział !! <3
ahhhh !! nie mogę się doczekać
OdpowiedzUsuńa co do teledysku to super !
Świetny rozdział ;*
OdpowiedzUsuńHappy B-Day Harry ♥
Teledysk ekstra :*
Super blog ! :)
OdpowiedzUsuńKocham 1D(harry'ego najbardziej) i wasz blog i MM też i to bardzo !! <3
OdpowiedzUsuńJuż nie mogę się doczekać !
OdpowiedzUsuńNeext !!
OdpowiedzUsuńNext pleases
OdpowiedzUsuńNastępny ! Szybkoo !1 :3
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać !! <3
OdpowiedzUsuńNie mam słòw na ten rozdział
OdpowiedzUsuńNextt
OdpowiedzUsuńAchh nowe tło !!!! <3 <3
OdpowiedzUsuńBlog super !!!!
Harry to taki słoooooooodziak !!!
OdpowiedzUsuńDawajcie next !!!