- Cholera- powiedziałam patrząc w lustro. Na lewym policzku widniał, lekko fioletowy ślad. Pamiątka po poprzedniej nocy. Do moich oczu napłynęły niechciane łzy. Wiktoria, ogarnij się. Jesteś silna! podpowiadała mi moja podświadomość. Miała rację. Muszę to wszystko przełknąć. Szybko zakryłam makijażem mały siniak i dokończyłam poranną toaletę. Pierwszy dzień szkoły, znaczy od tamtego czasu. Wyszłam z łazienki, wzięłam torbę i wyszłam z pokoju. Na szczęście drzwi, które wyważył Harry, naprawił szybko Mike, który wyszedł wcześniej. Kierowałam się w stronę pobliskiej kawiarni kiedy usłyszałam krzyk.
- Wiki, to ty?!- szybko się odwróciłam a moim oczom ukazała się niższa ode mnie brunetka o ciemnych brązowych oczach.
- Rebeka, hej- odpowiedziałam. Kojarzyłam ją z pierwszego roku studiów.
- Dawno cię nie widziałam, co się stało?- spytała
- Długo by opowiadać. Rodzinne sprawy- posłałam jej lekki uśmiech
- Ale, teraz znów będziesz chodzić na studia?
- Tak. Też idziesz po kawę?- zapytałam wskazując na budynek.
- Mhm, to idziemy razem- zaśmiała się łapiąc mnie za rękę i razem udałyśmy się do kawiarni.
***
- Co teraz masz?- szłyśmy korytarzem szkolnym.
- Matematykę- odpowiedziałam spoglądając na kartkę z rozpiską planu zajęć.
- Ja mam biologię- zadzwonił dzwonek- Okey, lecę pa- posłała mi szeroki uśmiech i zniknęła mi z pola widzenia, a ja udałam się do sali. Byłam pierwsza więc, zajęłam miejsce w ławce, obok okna na końcu klasy. Po woli do pomieszczenia zaczęli wchodzić uczniowie. Nie zwracałam na nich uwagi, wolałam oglądać krajobraz za oknem, lecz po chwili usłyszałam głos, tuż nad moim uchem.
- Przepraszam, ale to moje miejsce- podskoczyłam i odwróciłam się w stronę szczerzącego się Mike.
- Hej- odpowiedziałam z uśmiechem a chłopak po chwili dosiadł się do mnie- Gdzie byłeś dziś rano?- spytałam, nauczyciela nie było jeszcze w klasie.
- Miałem do załatwienia parę spraw- uśmiechnął się, a ja dopiero w tedy zauważyłam, że ma rozciętą dolną wargę.
- Czy ta sprawa była związana z Harry'm- zapytała patrząc mu w oczy.
- Słonko, to nie twoje zmartwienie- uśmiechnął się lekko. Miałam już coś powiedzieć ale do pomieszczenia wszedł nauczyciel. Nie miałam pojęcia, że Harry może być taki niebezpieczny. Całowałam go, przytulałam... nawet spałam z nim w jednym łóżku. Lecz cieszy mnie fakt, że mnie nie przeleciał, tego uczucia bym nie zniosła. Przez cały dzień w szkole Mike unikał mnie jak ognia.
- Nareszcie, koniec- Rebeka głośno wypuściła powietrze z ust, kiedy wychodziłyśmy na parking szkolny.- Co robisz dzisiaj wieczorem?- zapytała
- Emm, pewnie pogadam z siostrą na skype i pójdę spać- zmarszczyłam nos
- Nie ma mowy. Zabieram cię dziś na imprezę- klasnęła w dłonie
- Nie jestem pewna
- Nie martw się, mój chłopak nas zawiezie i przywiezie- poklepała mnie po ramieniu. Idź w końcu się zrelaksujesz szeptała mi podświadomość. Postanowiłam, że ją posłucham.
- Okey, przekonałaś mnie- zaśmiałam się
- Super!Przyjdę po ciebie o 19:00, który numer pokoju?
-61
- Dobra to ja lecę pa- pomachała mi i poszła. Coś mi się zdaję, że będziemy dobrymi kumpelami. Do akademika droga zajmuje mi ok. 20 minut, dobrze, że pogoda dopisuję. Wolnym spacerkiem ruszyłam. Przez cały czas, kiedy szłam, miałam dziwne wrażenie, że ktoś mnie śledzi, ale za każdym razem kiedy się odwracałam, nikogo nie ujrzałam. Kiedy minęłam próg mojego pokoju, poczułam się znacznie lepiej. Na łóżku leżał Mike.
- Okey, możesz mi wyjaśnić co się stało, dzisiejszego ranka?- zapytałam, rzucając torbę na łóżko.
- Nie, nie chcę cię denerwować- odparł nie patrząc na mnie
- Denerwuję się jeszcze bardziej, jak mi nie mówisz- podeszłam do niego, chwytając go za ramię.
- Naprawdę chcesz wiedzieć?- odwrócił się a ja pokiwałam twierdząco głową- siadaj- poklepał ręką, miejsce obok niego, które po chwili zajęłam- Harry, zadzwonił dzisiaj do mnie jak jeszcze spałaś. Chciał się spotkać i obmówić parę spraw- przegarnął włosy- No i wtedy doszło do wymiany zdań i pobiliśmy się.
- Jak dobrze, że nie tak poważnie- dotknęłam jego rozciętych ust- Skąd się znacie?- zapytałam
- To długa historia- westchnął, ale kiedy zobaczył moją ciekawość uległ- Zanim stał się sławny- wywrócił oczami- No, cóż, nie należał do tych "grzecznych" chłopców, którzy dobrze się uczą- przerwał i wziął głęboki oddech- Oboje chodziliśmy do jednej klasy, i...- spojrzał na mnie-... mieliśmy problemy z narkotykami- na te słowa otworzyłam szeroko oczy- mi udało się z tego wyjść, ale mu nie do końca.
- Co chcesz przez to powiedzieć?- zapytałam
- Nadal ćpa- wstał gwałtownie z łóżka- Może nie tyle co kiedyś, ale robi to. A ta agresja, jest tego skutkiem.
- Nie wiedziałam o tym- mój wzrok utkwił na moich kolanach. Harry bierze narkotyki. Nigdy bym tego nie przypuszczała. Taki cudowny,piękny chłopak, bierze te wszystkie świństwa. To nie do pomyślenia.
- Dlatego, w nocy był... właśnie taki- westchnął a ja na niego spojrzałam. Wyglądał jakby to wszystko była jego wina.- One go niszczą Wik- w jego oczach widniał ból- A to wszystko przeze mnie, ja go w to wpakowałem.
- Nie obwiniaj się- podeszłam i przytuliłam go. Było mi go bardzo szkoda. Widziałam, że tego żałuję. Tak naprawdę.- Pójdź dzisiaj ze mną na imprezę- powiedziałam po krótkiej chwili- Odreagujesz, potrzebujesz tego- uśmiechnęłam się
- Myślę, że masz rację- odwzajemnił uśmiech
- Moja koleżanka będzie tu za 3 godziny- spojrzałam na zegarek
- Okey, będę gotowy- mrugnął do mnie.
***
- Ale będzie zajebiście- mówiła podekscytowana Rebeka. Siedzieliśmy w aucie Tom'a, jej chłopaka. Ubrałam na siebie czarną sukienkę do połowy ud i szpilki w tym samym kolorze, włosy zostawiłam rozpuszczone, a do tego lekki makijaż. Mike ubrany był w jeansy i biały t-shirt. Tom, zaparkował przed klubem. Wszyscy wyszliśmy z samochodu i skierowaliśmy się w stronę drzwi. Na szczęście nie było dużej kolejki, więc po 10 minutach byliśmy już w środku. Głośna muzyka, dużo alkoholu i mnóstwo osób na parkiecie.Ostatni raz na takiej imprezie byłam chyba na zakończenie liceum. Zajęliśmy miejsca przy barze zamawiając kolejno drinki.
- Wiki, co chcesz?- zapytał mnie Mike
- Nie, ja nie piję- uśmiechnęłam się
- Masz i nie marudź- wtrąciła się Rebeka podając mi kieliszek z białym płynem, zaśmiałam się ale nie protestowałam
- Zdrowie!- krzyknęła brunetka unosząc swój kieliszek
- Zdrowie!- odpowiedzieliśmy chórkiem po czym pozwoliłam aby przez moje gardło przepłynął mocny trunek. Skrzywiłam się odstawiając kieliszek z hukiem na bar.
- Bawmy się!- Rebeka zaśmiała się i pociągnęła Tom'a za rękę, w mgnieniu oka zniknęli w tłumie szalejących ludzi.
- Więc, jak się czujesz?- spytałam Mike
- W twoim towarzystwie, zawsze jest mi dobrze- uśmiechnął się, a ja na te słowa zarumieniłam się
- Zatańczysz przystojniaku?- do chłopaka podeszła wysoka blondynka, brunet spojrzał na mnie na co ja tylko się uśmiechnęłam biorąc kolejny łyk drinka. Para odeszła, a ja zostałam sama z barmanem
- Poproszę jeszcze raz to samo- chłopak kiwnął głową i za chwilę postawił przede mną szkło z cieczą. Wypiłam go za jednym zamachem. Czułam, że alkohol powoli zaczyna uderzać mi do głowy. Wstałam z siedzenia i zachwiałam się.Nie mam głowy do picia. Za chwilę znalazłam się pośród wirujących ludzi i pozwoliłam ponieść się muzyce. Chciałam odegnać od siebie myśli o lokach, zielonych oczach i dołeczkach. Podczas mojego solowego tańca, poczułam na moich biodrach ciepło, pochodzące od osoby za mną. Nie wiedziałam kto to, ale zamierzałam świetnie się bawić. Poruszałam biodrami w rytm muzyki
- Nawet nie wiesz jak na mnie działasz- usłyszałam przy moim uchu zachrypnięty głos. Momentalnie odwróciłam się i stanęłam twarzą w twarz z Harry'm. Już chciałam odejść, kiedy jego silne dłonie mi na to nie pozwoliły.- Nie uciekaj skarbie- przytulił mnie do siebie- Oboje wiemy jak skończyło się to ostatnim razem- wyszeptał mi do ucha lekko je przygryzając.Myślałam, że serce zaraz wyskoczy mi z piersi.- Pragnę cię- powiedział pomiędzy całunkami na mojej szyi.
- Harry, proszę- zaczęłam go odpychać, na co brunet wzmocnił uścisk.
- Nigdy nie przestanę, jesteś moja i nikogo więcej- zassał mocno moją skórę na szyi, na pewno zostawiając malinkę- rozumiesz?- zapytał przez zęby patrząc mi prosto w oczy. Jego zielone tęczówki były znacznie rozszerzone. Byłam pewna jednego.
- Ćpałeś?- zapytałam, pomijając jego pytanie. Mogłam spodziewać się jego reakcji. Momentalnie zacisnął szczękę i napiął mięśnie.
- Skąd to kurwa wiesz?- spytał
- Więc, jednak- powiedziałam, raczej sama do siebie. Chłopak bez żadnego słowa złapał mnie mocno za nadgarstek prowadząc w stronę wyjścia, Cholera jasna, boję się. Cholernie się go boję, nie wiem co ma zamiar zrobić A jak znowu cię uderzy? odezwała się moja podświadomość. Spanikowałam i szybko wyrwałam się z jego uścisku na co chyba się zdziwił. Na moje nieszczęście, nie nacieszyłam się wolnością, ponieważ brunet złapał mnie w pasie i przerzucił sobie moje ciało przez ramię, krzyczałam, ale nic mi to nie dało, każdy był pijany albo zajęty obściskiwaniem się z nowo poznanymi osobami. Przez mój niewyparzony język wpakowałam się w większe gówno niż na początku. Brawo Wiktoria, punk dla ciebie. Z moich wniosków wynika, że Harry wyprowadził mnie przez tylne drzwi.
- Do jasnej cholery zostaw mnie!- krzyczałam i biłam go pięściami w plecy, chłopak tylko się zaśmiał. Moja bezradność mnie dobija. Harry odstawił mnie na ziemię i szybko przysunął mnie do ściany, zamykając przestrzeń między nami
- Ja pierdole, jesteś taka gorąca- błądził palcami po moich plecach, następnie na pośladkach i po wewnętrznych stronach ud- A teraz się zabawimy- oblizał swoje wargi
- Nie, proszę- jęknęłam
- Uwielbiam jak jesteś taka niewinna i bezbronna- zaśmiał się ukazując przy tym dołeczek, zaczął zachłannie mnie całować. Przez chwilę pogodziłam się z myślą, że zostanę zgwałcona przez chłopaka, którego kiedyś kochałam i to jeszcze na zapleczu jakiegoś klubu, ale w tedy przyszła upragniona pomoc.
- Harry co ty odpierdalasz?!
Autor: Styles xx
Piątek, piąteczek, piątuchno :D 15 komentarzy i dodajemy kolejny rozdział już jutro:* Piszcie co myślicie <3
Ale się działo ..świetne ;*
OdpowiedzUsuńCzeam na next :)
nawet ok czekam na następny
OdpowiedzUsuńszalejecie dziewczyny czekam na nowy :D
OdpowiedzUsuńDajcie następny !!
OdpowiedzUsuńJest super !! :)
On jest Super !
OdpowiedzUsuńfajny nie moge się doczekać jutra
OdpowiedzUsuńspoczko chce nastempny<3
OdpowiedzUsuńkiedy next?
OdpowiedzUsuńSuper : )
OdpowiedzUsuńFajjne :P
OdpowiedzUsuńSuuuper , czekam na następny :P
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać następnego !! :)
OdpowiedzUsuńSuper !!
OdpowiedzUsuńCiekawe co będzie w następnym !! :)))))))
OdpowiedzUsuńświetny cekam z niecierpliwością:D
OdpowiedzUsuńO matkoo... nie mogę się dooczekaaać :DDDD
OdpowiedzUsuńpisz nie moge się doczekać wybucham od środka
OdpowiedzUsuńSzybkooo !!
OdpowiedzUsuńjuuż chce się dowiedzieć co będzie dalej !! :P