piątek, 10 stycznia 2014

Rozdział 19

- Kto to zrobił?- zapytałam zszokowana.
- Przykro mi nie mogę udzielać takich informacji, obowiązuje mnie tajemnica lekarska-powiedział lekarz.
- Proszę tylko jedna mała informacja?- zapytałam z nadzieją w głosie.
- No dobrze, znamy się, już długi czas...Mogę powiedzieć, że to nie był Polak, rozmawiałem z nim po angielsku. Chyba dużo nie pomogłem?
- Nie właśnie bardzo dużo, dziękuje Panu- powiedziałam i wybiegłam ze szpitala. Wzrok wszystkich ludzi spoczywał na mnie.
                                                            ***
Wbiegłam do domu, w pośpiechu zdjęłam buty, rzuciłam torebkę na szafkę, zaczęłam wołać mamę:
- Mamo, mamo gdzie jesteś? Mam świetną wiadomość!
- Tu jestem- krzyknęła, a ja weszłam do salonu.
- Daria, będzie zdrowa, lekarz zamówił lekarstwa- powiedziałam podekscytowana.
- Naprawdę?!- mama powiedziała, a w jej oczach ukazały się łzy- Ale jak, kto za to zapłacił?- zapytała po chwili.
- Lekarz nie chciał, powiedzieć dokładnie, ale się domyślam, jednak wole nie zapeszać- powiedziałam- powiem ci w odpowiednim czasie, a teraz pójdę do siebie- po tym udałam się na górę. Jednak dało się zauważyć, że mama nie dowierza w moje słowa.
Szybkim ruchem chwyciłam laptopa, weszłam na Skype i zadzwoniłam do Willa. Dłuższy czas czekałam na sygnał, aż w końcu na ekranie zobaczyłam uśmiechniętą twarz Willa.
- Hej!- przywitał mnie radośnie- Już się stęskniłaś rozmawialiśmy wczoraj wieczorem?- zapytał z uśmieszkiem na twarzy.
- Żebyś wiedział, dlaczego mi nie powiedziałeś, dlaczego to zrobiłeś?- zapytałam.
- Ale co?
- Nie zgrywaj głupka- zaśmiałam się- Dzięki tobie moja siostra będzie zdrowa, jak to zrobiłeś, skąd wziąłeś tyle pieniędzy?
- Jak się dowiedziałaś?
- Mam tajne źródła- zaśmiałam się.
-Wiesz nie mogłem patrzeć i słyszeć jak płaczesz. Mówiłem ci, że mój tata ma trochę kasy, wykorzystałem to- powiedział, zauważyłam na jego policzkach rumieńce.
                                                                      ***
Will's POV:
Właśnie skończyłem rozmawiać z Wiktorią. W końcu od dłuższego czasu ujrzałem uśmiech na jej twarzy. Zaczęła mi dziękować, za pieniądze na leki dla jej siostry. Jak o tym mówiła zobaczyłem jak w jej oczach skaczą iskierki. Ale  skłamałem to nie ja zapłaciłem za te leki i nie mam pojęcia kto to zrobił. Mam nadzieje, że nigdy to się nie wyda, bo nie chce jej stracić.
                                                     ***
Harry's POV:
To już kilka dni odkąd jej nie ma, a ja czuje się jak by minęła wieczność. Nie mogę uwierzyć, że powiedziałem jej prawdę, to że ją kocham. Cały czas siedzę w pokoju, przybity tym, że jej nie ma obok. Chłopacy mówią,że powoli wariuje i maja mnie serdecznie dosyć. Do tego nie odbiera od mnie telefonu, nie odpowiada na sms ani e-mail. Cóż, ale mogłem się tego spodziewać po tym jak ją traktowałem. Nawet jesli nie zobaczę jej więcej, to strasznie się cieszę, że mogłem pomóc jej siostrze.
                                                                  ***
Wiktoria POV:
Nadal nie mogę uwierzyć w to co zrobił Will, dlatego pojutrze lecę do Londynu, muszę mu podziękować osobiście i postanowiłam wrócić na studia skoro wiem, że mojej siostrze już nic poważnego nie grozi. Usłyszałam dzwonek telefonu, podniosłam słuchawkę do ucha:
- Hej Wiki, co u ciebie?- usłyszałam znajomy głos Elenour.
- A mam dla ciebie wspaniałą wiadomość, pojutrze będę w Londynie tylko proszę nie mów tego nikomu dobra?- zapytałam.
- Nie ma sprawy, co cię do tego skłoniło?
- No wiesz chce wrócić na studia, ale co najważniejsze Will zapłacił za leki mojej siostry i nie muszę sie juz martwic o pieniądze...- mówiłam gdy usłyszałam wołanie mamy z dołu- Dobra, zadzwonię jak będę w Londynie to się spotkamy, okej?
- Pewnie, to do zobacznie- powiedziała.
                                                                  ***
Elenour POV:
Właśnie skończyłam rozmawiać z Wiki, strasznie cieszę się, że niedługo ją zobaczę. Jednak zdziwiło mnie to, że Will zapłacił za leczenie siostry Wiktorii. Jestem pewna, że nie zna prawdy, on ją okłamał my wszyscy tutaj dobrze wiemy, że zrobił to Harry. Prosiła mnie abym nikomu nic nie mówiła i tak zrobię, chociaż chciałabym postąpić inaczej.

Autor: Payne <3
 Mam nadzieję, że ten tydzień minął Wam dobrze, jak obiecałyśmy dzisiaj piątek, więc i nowy rozdział:):):)
15 komentarzy i nowy rozdział jutro *.*

15 komentarzy: