- Ja otworzę- wstałam z krzesła i poczułam rękę Harrego na mojej
- Lepiej ja to zrobię- uśmiechnął się a ja szturchnęłam go w ramię
- Wygląda na to, że zrobimy to razem- zaśmiałam się, co chłopak odwzajemnił i razem udaliśmy się w stronę drzwi. Szybko nacisnęłam na klamkę
- Przepraszam za niepokojenia państwa, ale musimy przeprowadzić pewną ankietę- powiedział młody chłopak który czytał z notatnika i bardzo mi kogoś przypominał...Nie to nie możliwe... Jednak, to on.
- Piotrek?- powiedziałam, otwierając szeroko oczy
- Wiktoria?- chłopak spojrzał na mnie w momencie, kiedy wypowiedziałam jego imię- To naprawdę ty- uśmiechnął się szeroko, po czym mocno zaczął mnie przytulać. Razem zaczęliśmy śmiać się jak dzieci
- Zaraz, zaraz!- z radości wytrącił nas głos Harrego. Jego wyraz twarzy oznaczał zaskoczenie i.... zazdrość?
-Harry, to jest mój przyjaciel z Polski- wskazałam na chłopaka- Piotr- dokończyłam
- Miło mi cię poznać- Piotrek wyciągnął rękę w stronę bruneta
-Taa, mi ciebie też- Styles odwrócił się na pięcie i poszedł z powrotem do kuchni. Szczerze mówiąc było mi za niego wstyd.
- Przepraszam za niego- wyszeptałam- Co ty tutaj w ogóle robisz?- zapytałam z uśmiechem na twarzy
- Pracuję tutaj- uniósł ręce w górę i obrócił się- Pamiętasz, studiowałem hotelarstwo- puścił do mnie oczko
- Właśnie- stuknęłam się lekko w czoło
- A ty?- zapytał
- Właściwie to...- poczułam ciepłe ramię które oplata mnie wokół tali
- Jest moją dziewczyną- usłyszał obok mnie ochrypły głos
- Wow... Nie wiedziałem- powiedział zakłopotany- Powinienem już iść- zaczął się cofać
- Nie, zaczekaj- kiedy próbowałam za nim iść, poczułam, że coś mnie zatrzymuje, a raczej ktoś.- Dlaczego to powiedziałeś?- odwróciłam się w stronę bruneta, który nie odezwał się tylko zamknął drzwi- I to w dodatku nie prawdę- nadal milczał- Masz rację najlepiej się nie odzywać- wysyczałam
- Nie dokończyliśmy kolacji- wskazał na talerze
- Straciłam apetyt- odpowiedziałam chłodno na co on tylko zacisnął szczękę i w reszcie spojrzał na mnie
- Słuchaj, chciałem spędzić z tobą miły wieczór- podchodził do mnie- I nadal mam taki zamiar, więc nie utrudniaj tego- stał już przede mną wpatrując się we mnie
- Jestem na ciebie zła- powiedziałam
- zła?- zaśmiał się. Jego dołeczki są takie słodkie, a różowe usta takie namiętne... Boże, o czym ja myślę.
- Tak, za to jak go potraktowałeś
- Serio tego nie widziałaś?- uniósł swoje brwi w górę
- Czego?- nie miałam zielonego pojęcia o czym on mówi
- Matko, jesteś taka niewinna- uśmiechnął się i pogładził lekko moje włosy. Ta chwila trwała krótko, ale coś w jego oczach błysło przez ten moment, oderwał wzrok od moich oczu- Mam propozycję- uśmiechnął się- Wybaczysz mi, jeśli wyjdziemy jutro, razem z tym całym Piotrkiem na miasto?- wymusił sztuczny uśmiech
- Mówisz, serio?- uśmiechnęłam się nieśmiało
- Taa, ja też jestem zaskoczony
- Wybaczam- zaśmiałam się, a chłopak pociągnął mnie za sobą usadawiając na krześle przy stole
- Smacznego- usiadł na przeciw mnie i wziął gryza mięsa
- Nawzajem- zaśmiałam się i włożyłam kawałek potrawy do ust.
Autor: Styles xx
10 komentarzy i dodajemy kolejny rozdział :*
swietne piszcie dalej
OdpowiedzUsuńPiszcie dalej nmg się doczekać next
OdpowiedzUsuńSuper
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba. Pisz dalej :)
OdpowiedzUsuńŚwietny . Proszę o next szybko .
OdpowiedzUsuńNext ! Pliss
OdpowiedzUsuńUwielbiam tego bloga :)
OdpowiedzUsuńŚliczny :*
OdpowiedzUsuńSuper ;*
OdpowiedzUsuń10 ;) Jupi :*
OdpowiedzUsuńPisce sybcej!!
OdpowiedzUsuń